Get Adobe Flash player

Miesięczne Archiwa: Styczeń 2015

Wróżby na rok 1557 – Marzec

MARS

Fort est à craindre celle expedition,

Celebres morts fuitif est reprins:

Ne sera, vaine, la grande esmotion,

Point n’entrera, qui doutoit d’estre prins.

 

MARZEC

Fort obawy, że wyprawę,

Znani martwy fuitif reprins jest:

Ne sera, na próżno, esmotion wielki,

Przedmiot nie przyjdzie, kto wątpił z Estre niewoli.

 

Po klęsce w wojnie sześciodniowej Egipt i Syria dążyły do rewanżu i odzyskania utraconych terytoriów. Pierwszy wers: Obawy Izraela przed agresją, a podstawą tych obaw był bojkot gospodarczy Ligi Arabskiej. Wers drugi: skutki wojny Jom Kippur – październik 1973 r., dla arabów okazały się wielce niekorzystne. Żyd Wieczny Tułacz – ponownie (kopia) – po wojnie sześciodniowej górą w konflikcie arabsko-żydowskim. Trzeci wers: (NE TE FIDE, NE SERA INGANATO – Nie, że jesteś wiary, nie do końca oszukasz, wyłudzisz.) Myślę, że chodzi tu o czas powojennych układów – Kanał Sueski, Półwysep Synaj – istotnie wielce emocjonalne porozumienia pokojowe pomiędzy, jakby nie było, potomkami ludów semickich, tak jak w wojnie peloponeskiej, pomiędzy greckimi polis. Wers czwarty: Wynikiem wojny proces pokojowy na Bliskim Wschodzie: Genewa, i w końcu Camp David – 17 września 1978.                                                                                                        

 

fuitif – fugitif – uciekinier, tułacz, zbieg, wygnaniec

reprins – reprint – przedruk powtórne wydanie starej książki, gazety itp. z możliwie wiernym zachowaniem cech oryginału.

Ne sera – najpierw link: –  http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.emblems.arts.gla.ac.uk/french/emblem.php%3Fid%3DFANb010&ei=

iBbKT_TTMsXf4QT93KXwDw&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=7

Teraz tytuł obrazka (emblematu) – NE TE FIDE, NE SERA INGANATO  – Nie, że jesteś wiary, nie do końca INGANATO

Inganato – ingannare – oszukać, wyłudzić, zdradzić (link)- http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://en.wiktionary.org/wiki/ingannato&ei=

TxzKT4PdJvH74QSbhK0N&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=1&ved=0CE8Q7gEwA

Podpis pod obrazkiem: „Dowódca Spartan w wojny peloponeskiej, notatki za odwagę, ale także spryt i retoryki. Został zabity w chwili jego ostatecznego zwycięstwa nad Atenami.”

esmotion – emotion – emocje

estre – plan, kryty układ lub plan zamku

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Wróżby na rok 1557 – Luty

FEVRIER

Senat & peuple, n’est content chef delaisse

La cité en arme, le palais on menace,

Les exilés, des exilés ont dressé,

Suyuant le lynx, la nuict mort sus la place.

 

LUTY

Senat i lud, jest szczęśliwy szef opuścił

Broń w mieście, pałac jest zagrożona,

Wygnańcy, wygnańcy wyciągnęli,

Suyuant ryś, zmarł w nocy na placu.

.

Miesiąc ten, opowiada o jakże skomplikowanej i nabrzmiałej sytuacji, także społecznej, w Stanach Zjednoczonych. Wers pierwszy: dotyczy dość pechowego, a to z powodu, iż musiał „odpowiadać” za nie swoją decyzję o interwencji w Wietnamie, prezydenta Lyndona Johnsona. Powszechne zniechęcenie, wręcz krytyka, tak społeczeństwa, jak i kół wojskowych, spowodowały, iż sam zrezygnował z ubiegania się o wybór na drugą kadencję. Wers drugi: prawa obywatelskie Afroamerykanów – temat rzeka, pałac to zapewne najdonośniejszy emocjonalnie Marsz na Waszyngton – słynne przemówienie Martina Luthera Kinga (I have a Dream). Wers trzeci: protest amerykańskich sportowców na igrzyskach olimpijskich w Meksyku 1968 r. – wyciągnięte ręce, w czarnej rękawicy, ku górze – cichy protest przeciwko rasizmowi. Czwarty wers: to mord na Martinie Lutherze Kingu – 4 kwietnia 1968 rok. Śmierć „afroamerykańskiego rysia” o czarnych włosach.

                                                                                                           

Suyuant  – najpierw link: https://books.google.pl/books?id=RsHPW5gJJxYC&pg=PA703&dq=Suyuant&hl=pl&sa=X&ei=tEm-VKzNHITsUuqghOgF&redir_esc=y#v=onepage&q=Suyuant&f=false 

Dalej tytuł książki: King’s Sister-Queen of Dissent – „Siostra króla – królowa Niezgody” –  czyli – Martin Luther King. link- http://pl.wikipedia.org/wiki/Martin_Luther_King 

Lynx (ryś) – „rodzaj ssaków z rodziny kotowatych obejmujących cztery gatunki zwierząt średniej wielkości, o uszach zaokrąglonych, zakończonych pędzelkami ciemnych, najczęściej czarnych włosów” cyt. link – http://pl.wikipedia.org/wiki/Lynx_(rodzaj) 

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Wróżby na rok 1557 – Styczeń

Ponad rok temu we wpisie: Rok 1555 – czyli nić Ariadny (http://gloriaolivae.pl/?cat=6) przeczytać można:

Zagłębiając się w gęstwinie Centurii pewnym jest, iż prędzej czy później niejeden śmiałek wyląduje na manowcach wiedzy tajemnej. Tak więc, mając na uwadze by ten symboliczny wóz z napisem „gnoza rozkodowana” dojechał do celu, jako konkretny a nie „pływający” argument, przedstawiam moją egzegezę gnozy Nostradamusa. Na początek rok 1555, który jak dla mnie jest taką przysłowiową nicią Ariadny. Rok ten kodowany jest na różne sposoby: Prognostykiem – pisany prozą, Wróżbą – czterowiersze, oraz Almanachem – (punkty 14, 15, 16 na stronie CURA). Rok 1555 to okres około czterdziestu lat naszej historii. Według mnie, rok ten stanowi zakodowaną wiedzę o wydarzeniach z początków XX wieku, zaś wszystkie następne nostradamusowe lata “opowiadają” o kolejno-późniejszych okresach naszej historii. Cofając się wstecz MN koduje wcześniejsze okresy. I tak rok 1554 – (czyli punkt 7 CURA) opowiada o najistotniejszych wydarzeniach historycznych, których świadkami byli ludzie żyjący w drugiej połowie XIX wieku z końcowym akordem, który ten wiek mniej więcej kończy – czyli Pierwszą Wojną Światową. Rok 1553 – (punkty 5, 6 CURA) znowu cofamy się wstecz – to przełom XVIII/XIX wieku, i tak dalej.

W tym miejscu na taki wniosek jest z pewnością za wcześnie, ale na podstawie tylko roku 1555, można skonstatować, iż MN swoimi Wróżbami i Almanachami nie przewiduje, nie wróży, ale widział przyszłość z taką precyzją, iż nie jedna książka do nauki historii mogłaby mu pozazdrościć. To, iż wydarzenia te nastąpiły i jeszcze nastąpią, w tym cała wiedza tajemna MN, ale to już inny temat. Wszystkie opracowywane przeze mnie teksty MN nie mają waloru skończonej, zamkniętej interpretacji. Na pewno można coś do nich dodać, ująć, w wielu miejscach być może najzwyczajniej na świecie coś pominąłem. Z pewnością korekty wymaga translacja (niejednokrotnie ta googlowska jest mało twórcza), ale ogólna zasada jest, moim zdaniem, niezwykle czytelna. By wprowadzić nieco ładu, poniżej przedstawiam rok 1555 z jego miesiącami opisanymi w telegraficznym skrócie.

 

ROK 1555

STYCZEŃ – Rewolucja w Rosji – 1917 rok.

LUTY – Wojna polsko-bolszewicka (1919 – 1921).

MARZEC – Pierwsza połowa dwudziestolecia międzywojennego.

KWIECIEŃ – Druga połowa dwudziestolecia międzywojennego.

MAJ – Początek II wojny światowej.

CZERWIEC – Wojny ciąg dalszy (dziwna wojna na Zachodzie).

LIPIEC – Agresja na ZSRR.

SIERPIEŃ – Drugi front.

WRZESIEŃ – Wojna na Pacyfiku.

PAŹDZIERNIK – Koniec wojny w Europie Wschodniej.

LISTOPAD – Epilog II wojny światowej.

GRUDZIEŃ – Początki zimnej wojny.

 

Zaś dokładnie rok temu wpis: Rok 1555 i 1556 – (http://gloriaolivae.pl/?cat=6) podsumowywał dwa wybrane lata przepowiedni (wizji)  Nostadamusa:

By wprowadzić jako taki ład w nostradamusowych „przepowiedniach”, poniżej przedstawiam małe podsumowanie także i roku 1556.

 

ROK 1556

OTWARCIE – Europa Wschodnia za „żelazną kurtyną” – czyli Raj utracony.

STYCZEŃ – Nowy gospodarz w Europie Wschodniej.

LUTY – Powstanie robotnicze w Berlinie – czerwiec 1953 r.

MARZEC – Złudne nadzieje na odwilż po śmierci Stalina.

KWIECIEŃ – Komunizm w Indochinach.

MAJ – NATO – amerykańska odpowiedź na zagrożenie rozprzestrzenienia się komunizmu.

CZERWIEC – Komunizm na Kubie.

LIPIEC – Kryzys kubański, Poznański Czerwiec 1956 r., Powstanie węgierskie 1956 r.

SIERPIEŃ – Wojna wietnamska, Praska wiosna 1968 r.

WRZESIEŃ – Ekspansja chińskiego komunizmu.

PAŹDZIERNIK – „Socjalizm – tak, wypaczenia – nie” – czyli początek końca zniewolenia.

LISTOPAD – Rewolta grudniowa polskich robotników 1970 r. – czyli prawdziwe oblicze władzy ludowej.

GRUDZIEŃ – Wojna izraelsko-arabska 1967 r.

                                   

Teraz kolej na następny Rok – 1557 (link- http://cura.free.fr/dico-a/701B-alm1557Q.html), potwierdzi on, mam nadzieję, moją koncepcję mówiącą o kontinuum czasu i wydarzeń historycznych nostradamusowych Almanachów i Wróżb, różniących się w zasadniczy sposób od pomieszanych celowo centuryjnych puzli. Poniżej przedstawiam oryginalny tekst almanachu ze strony C.U.R.A – The International Astrology Research Center, po którym następuje polskie tłumaczenie (z pewnością niedoskonałe) google translate, na koniec moja interpretacja.

.

IANVIER

L’indigne orné craindra la grand fornaise,

L’esleu premier, les captifz n’en retourne,

Grand bas du monde, l’Itale non à laise.

Bar. hister, à malte, & le buy ne retourne.

STYCZEŃ

Niegodny zdobi wielki fornaise strach

Po raz pierwszy wybrany jeden, nie jeńcy powrocie

Wielki najniższych na świecie, Itale nie swobodnie.

Bar. Hister, na Malcie, i zrobić z tyłu kupna.

 

Cały miesiąc poświęcony jest tragicznym skądinąd wydarzeniom jakie miały miejsce w Grecji w latach 1967 – 1974. Wers pierwszy: zamach stanu i powstanie junty czarnych pułkowników – niegodni zrobią wielki żar. Drugi wers: fasadowe rządy cywilne Konstantinosa Kolliasa. Więzienia, tortury, mordy polityczne, delegalizacja partii politycznych, itd. Trzeci wers: detronizacja króla, zaostrzenie cenzury i norm obyczajowych. Czwarty wers: międzynarodowa reakcja (ciśnienie) na działalność junty, protesty społeczne. Hister – czyli wydarzenia związane z zamachem na Cyprze – istna histeria stała się „gwoździem do trumny” Junty. (link)- http://pl.wikipedia.org/wiki/Junta_czarnych_pu%C5%82kownik%C3%B3w 

 

fornaise – fournaise – duży piec, żar

Bar – jednostka masy ciśnienia

hister – histeria

malte, na Malciena Cyprze

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Islam – czyli Proporcjonalność odwrotna

Najpierw fragment rozdziału XX z książki „Gloria olivae”

Zgodnie z matematyczną definicją proporcjonalnością odwrotną nazywamy: taką zależność między dwoma wielkościami zmiennymi x i y, przy której ich iloczyn jest stały, tzn.  xy = k; wielkości x i y, nazywają się odwrotnie proporcjonalne. Jeśli wielkość x wzrośnie o jakąś wartość, to wielkość  y, musi się zmniejszyć o taką wartość, aby iloczyn tych wielkości – k  nie zmienił się, był stały.

Jakiż związek może mieć ta matematyczna definicja z Islamem – o tym poniżej, ale najpierw wprowadzające w temat dwa cytaty.

„Podbój Chin Północnych w IV wieku przez plemiona koczownicze, odbywał się mniej więcej w tym samym czasie co najazdy pokrewnych im plemion na Europę. Była to jednoczesna wielka ekspansja tych ludów, nie mająca sobie równej aż do XIII w., gdy Mongołowie powtórzyli właściwie ten proces. Zasadnicze przyczyny tego zjawiska nie są jeszcze dostatecznie wyjaśnione, chociaż wysnuto już wiele hipotez, z których najprawdopodobniejsza przypisuje je znacznemu przyrostowi ludności, całkowicie przekraczającemu możliwości gospodarki koczowniczej”. W. Rodziński, Historia Chin.

„W IV i V w. n.e. Plemiona koczownicze ze stepów Azji Środkowej, wypierane z rodzimych terytoriów przez wywodzące się z mongolskiego Ałtaju Hunów, nękały najazdami zarówno Indie jak i Rzym. (…)  Napór Hunów na wschodnią Europę ok. 375 r. n.e. zmusił wiele plemion germańskich do przemieszczenia się na zachód i wejścia w konflikt z Rzymem. Kiedy w 476 r. n.e. Zachodnie Cesarstwo Rzymskie upadło, na jego terenie powstało wiele germańskich królestw.” Jane Chisholm, Historia świata w datach.

Pierwsza odsłona „przejawu zła” zza Muru Chińskiego”, stała się faktem. Napór Hunów spowodował przemieszczenie się plemion germańskich (barbarzyńskich Wandali) na zachód, a w konsekwencji upadek Cesarstwa Zachodniorzymskiego. Jeśli do tego dodamy tą „falę tsunami” – czyli Chrześcijaństwo, które wszelkimi dostępnymi sposobami starało się „zamrozić” całą dostępną „wiedzę tajemną”, w połączeniu z „zelockim” entuzjazmem nawracania pogan, jasnym okaże się, że to wahadło „wykasowywania pamięci” wychyliło się zbyt mocno ku granicy nicości. Niech za cały komentarz wystarczą słowa jednego z największych filozofów – Wilhelma Friedricha Hegla: Średniowiecze to wieki tak ciemne, iż należałoby założyć siedmiomilowe buty, aby przejść od razu od antyku do nowożytności.

Jeśli zgodzimy się z tym, że działanie wahadła zbyt mocno wychyliło się ku granicy nicości – czyli wartość jednej zmiennej, zbyt mocno się obniżyła, to aby temu zapobiec, nastąpiła konieczność „natychmiastowego przejawu” siły działającej przeciwstawnie. I właśnie tą antagonistyczną siłą, był właśnie Mahomet, który dostępując prorockiego powołania, w Świętej Księdze – Koran, zawarł podstawy doktryny religijnej, przepisy kultu, itp., zaś jego następcy tworząc wielkie imperium sięgające od Doliny Indusu po Półwysep Iberyjski, przejęli i uratowali od zapomnienia całe bogactwo dorobku intelektualnego świata Antyku.

Islam i jego nadrzędne zadanie: przechowanie i rozwiniecie wiedzy antycznej Grecji, a potem przekazanie tego dziedzictwa Europie, (która dzięki temu „kołu ratunkowemu”, rzuconemu „Człowiekowi” przez prorockie powołanie Mahometa, „stanęła na nogi”), zostało wykonane. Czy nagły i niespodziewany przejaw zła, jakim było kolejne „wyrojenie się stada wściekłych os” zza Muru, który przyczynił się do upadku Bagdadu i całej dynastii Abbasydów w 1258 r. spowodowane było znacznym przyrostem ludności, całkowicie przekraczającym możliwości gospodarki koczowniczej?

Mam pewne „podejrzenia”, że za tymi wydarzeniami kryje się „oblicze konieczności” – przejaw kreacji inteligencji. Zgodnie z powiedzeniem „Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść”, losy Człowieka ponownie zostały „powierzone Europie”. Być może powiedzenie to jest zbyt dosadne, lecz prawdziwe, zresztą ich czas i rola – stabilizatora, jeszcze się nie zakończyła….Islam trwa nadal, i kiedy tylko będzie taka konieczność, liczyć się będzie tylko jedno słowo – ASLAMA.

Powyższe fragmenty książki stanowią dopełnienie sensu folio 49R Manuskryptu Voynicha (http://gloriaolivae.pl/?page_id=340), który dla przypomnienia poniżej przedstawiam.

Orient vs. Okcydent.

Korzeń: rozległy, widać iż jest on podgryzany przez jakieś szkodniki. Liście: dwa kłębowiska gęstych liści, wyrastają one z długiej i solidnej łodygi, która jednakowoż w górnej swojej części wyraźnie więdnie – drugie, wyższe kłębowisko liści opuszczone na dół. Kwiat: liczne małe czerwono-niebieskie kwiatki wyrastają z dwu długich i rachitycznych, zwiędłych łodyg. Im dalej tym tym gorzej: kwiaty tracą kolor.

Korzeń: Podgryzające korzeń dwa szkodniki zapowiadają „kłopoty” tej rośliny. Nic w naszej historii nie dzieje się nagle, nie powstaje z próżni. Większość z wydarzeń ma swoje niewidoczne korzenie – przyczyny, których konsekwencje dopiero z czasem ujawniają się z całą swoją bezwzględnością. Tak też i kłopoty tej rośliny, którą ogólnie rzecz ujmując nazwałbym cywilizacją zachodu, wynikają bezpośrednio z wcześniejszych poczynań. Podgryzające korzeń szkodniki symbolizują zajadłą nienawiść fanatycznego fundamentalizmu islamskiego w stosunku do cywilizacji zachodu (element odwiecznego konfliktu), w szczególności zaś do tego wszystkiego złego co ta cywilizacja ze sobą przynosi. Liście: Dwa kłębowiska zielonych liści – to dwa segmenty – etapy owej cywilizacji zachodu: najpierw zachodnioeuropejska, później (powyżej) – amerykańsko-zachodnioeuropejska. Górne kłębowisko liści wyraźnie więdnie – co jest dowodem na to, iż podgryzanie szkodników będzie bardzo uciążliwe w skutkach. Kwiaty: ich kolory tracą na intensywności, jeden nawet całkiem bezbarwny, co jest informacją mówiącą o tym, iż mimo wszystko wartości cywilizacyjne zachodu są ponadczasowe – przetrwają ten niekorzystny okres, będzie to jednak okupione olbrzymimi stratami.

Pierwsze symptomy walki, rywalizacji Orientu z Okcydentem nie wynikają tylko i wyłącznie z faktu, iż jak by się mogło wydawać stanowią one przejaw fanatyzmu islamskiego, ale jest to coś więcej – jest to reakcja na konkretne zagrożenie dekadentyzmem jednego z dwu antagonistycznych sobie systemów wartości.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Manuskrypt Voynicha – złota płytka z próbnika Pionieer 10

Il ya quelque chose en haut… – Jest coś wyższego na górze… Czy w istocie jest coś tam „u góry”? Różnego asortymentu agnostycy, ateiści, twierdzą że nie, że wszystko jest dziełem przypadku, ewolucji. Teiści znowu twierdzą że jest. „Zamiary śmiertelnych” – czyż w poczynaniach człowieka nie można zauważyć, a może dotychczas nie zauważono przejawów owej „inteligencji” , czegokolwiek tam „w górze” ? Odpowiedzią na tego typu dywagacje jest w symboliczny sposób potraktowana drukarka 4D.

Jak wiadomo trzema podstawowymi wymiarami przestrzeni fizycznej są: wysokość, szerokość i głębokość. Ich komplementarnym uzupełnieniem jest czas, który nadaje istotny sens tym wymiarom. Panta rhei – wszystko płynie, można by rzec wszystko zatopione jest w czasie. Człowiek rodzi się i umiera. W Kosmosie gwiazdy rodzą się i umierają. Wszystko „zatopione” jest w czasoprzestrzeni. Cóż z tym wszystkim miałaby mieć drukarka 4D? Jest to tylko przenośnia, pewien skrót myślowy, za pomocą którego chciałbym udowodnić, iż przejawy takiej szeroko rozumianej „inteligencji” jednak miała, ma i będzie jeszcze miała wpływ na nasze poczynania. Tą swoistą „podróż w czasie” – czyli nie podlegający fakultatywności imperatyw „personifikują” przepowiednie Nostradamusa, Malachiasza i innych. Koronnym przykładem takiego „wpływu” jest Manuskrypt Voynicha, którego sens zawiera się w jednym tylko stwierdzeniu, iż stanowi on wydruk, rzecz jasna symboliczny, czasoprzestrzennej drukarki. Kto i kiedy ów Manuskrypt „nadał”, tego nie sposób dociec, ważniejszym jest umiejętność odczytania, rozkodowania jego sensu. Jeszcze inną kwestią jest metoda, czyli „spiritus movens” całej tej przesyłki.

W latach siedemdziesiątych XX wieku, amerykańscy naukowcy wysłali w przestrzeń kosmiczną próbnik Pionieer 10, ktorego zadaniem jest dotarcie jak najdalej w głąb naszego Wszechświata. Do kadłuba sondy przymocowana została aluminiowa płytka pokryta cienką warstwą złota. Na płytce wygrawerowano zakodowany rysunek – świadectwo poziomu rozwoju naszej cywizacji, będący sygnałem skierowanym do innych inteligentnych cywizacji pozaziemskich. Są tam zawarte informacje: o naszej pozycji w szeregu planet Układu Słonecznego, o naszym gatunku – postacie kobiety i mężczyzny na tle sondy kosmicznej, o poziomie naszej wiedzy – schemat wodoru w dwóch różnych stadiach fizycznych. Człowiek wysyła w Kosmos swoje „Credo”, oczekując jakiejkolwiek odpowiedzi.

Manuskrypt Voynicha jest takim samym rebusem jak złota płytka z kosmicznego próbnika Pionieer 10.

Załóżmy, że jakaś obca cywilizacja będzie badać strukturę aluminiowej płytki pokrytej złotem. W tym rzecz, że sens płytki z próbnika zawiera się w rebusie – wiedzy zawartej w inteligentnym rozszyfrowaniu, a nie w strukturze czy kolorze płytki. Każda z poszczególnych stron Manuskryptu Voynicha koduje jakąś inną informację.

Szyfrowanie nie polega tylko na formie pisanej. Jest jeszcze całe spektrum gnozy, która z powodu ograniczonych możliwości (np. pismo runicze – najdawniejsze inskrypcje pochodzą z II i III wieku naszej ery, wcześniej egipskie pismo hieratyczne itp.) kodowana była także w innej formie – np. za pomocą znaków i symboli: patrz semiotyka – z greckiego: „semasticos” – znaczący, „semasia” – znaczenie”, „semeion” – znak od „sema” – znak, obraz, sygnał. I w taki też sposób kodowany jest Manuskrypt Voynicha – nie jest to, moim zadaniem, klasyczny szyfr pisany, tylko symboliczny rebus – ideogram.

Nie chodzi o kształt literek, piksele, częstotliwość wystepowania słów, a o inteligentny przekaz zawarty w rebusie ilustracji. Przykładem mapa świata – folio 86v. Tak też jest i z wszystkimi innymi folio – tekst pisany nie ma żadnego znaczenia – liczą się tylko ilustracje, które w zaszyfrowany sposób informują o najważniejszych wydarzeniach jakie miały miejsce historii powszechnej, więcej nawet, także wydarzenia które nastąpią w przyszłości. I w tym głównie zasadza się cała wyjątkowość Manuskryptu. Płytka z Pionieera opisuje aktualny stan naszej wiedzy, zaś Manuskrypt jest czymś więcej – stanowi dowód nie tylko na istnienie „czegoś tam w górze”, ale także na to, iż możliwości owej inteligencji daleko wyprzedzają nasze wyobrażenia, czego przykładem jest na przykład cała problematyka dylatacji czasu, która jest zjawiskiem różnic w pomiarze czasu dokonywanym równolegle w dwóch różnych układach odniesienia, z których jeden przemieszcza się względem drugiego. Więcej na ten temat w początkowych wpisach blogu.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Najnowsze komentarze

Przysłowia i sentencje

Jest coś wyższego w górze, które miesza zamiary śmiertelnych (co przeszkadza zamiarom śmiertelników).
Walerian Łukasiński
----------------------
Bo chociaż wszystko się dzieje według tego logosu zawsze, zawsze ludzie tego nie pojmują.
Heraklit
---------
Człowiek zmienia się stale i wciąż odnawia w niekończącym się ciągu, który nazywamy czasem.
Człowiek będzie musiał pojąć czas
i opanować go. Albowiem czas jest nasieniem wszechświata.
Mahabharata
---------------
Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.
Albert Einstein
----------------

Jak ten czas leci!

Styczeń 2015
P W Ś C P S N
« Gru   Lut »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Visits

Weather condition