Get Adobe Flash player

Dzienne Archiwa: 11 maja 2017

Royal Orleans – czyli zwisające „bokobrody”

 

3. Royal Orleans

One time love, take care how you use it
Try to make it last all night, And if you take your pick
Be careful how you choose it, Sometimes its hard to feel it bite
Feel it bite.

A man I know, went down to Louisiana,
had himself a bad, bad fight
And when the sun peeked through
John Cameron with Suzanna,
He kissed the whiskers, left & right
Whiskers!

Now, now, now, fright subsides
Out at a hotel in the quarter, our friends check in to pass the night
Now love gets hot, but fire preceded water
Poor whiskers set the room alight.
Whiskers

Down on Bourbon street, You know it’s right
You can see my friend, they run around all through the night
Most everywhere, Until the closet’s bare
Run for the razor, Doin’ up my hair

New Orleans queens, Sure know how to schmooze it
Maybe for some that seems alright
When I step out, strut down with my sugar
She’d best not talk like Barry White!

One time love, take care how you use it
Try to make it last all night, And if you take your pick
Be careful how you choose it, Sometimes its hard to feel it bite
Feel it bite.

Royal Orleans

Jednorazowa miłość, zastanów się jak jej użyjesz
Niech przetrwa całą noc,
I jeśli dokonasz wyboru
Bądź ostrożny, czasami trudno wyczuć, że gryzie.
Wyczuć, że gryzie.

Mężczyzna, którego znam, udał się do Luizjany,
Przeżył okropną, okropną bijatykę
I kiedy wyjrzało słońce
John Cameron z Suzanną,
Pocałował bokobrodę, lewą i prawą
Bokobrody!

Teraz, teraz, teraz, bitka ustępuje
Nasi przyjaciele meldują się w dzielnicowym hotelu aby spędzić tam noc
Teraz miłość staje się gorąca, ale ogień poprzedza woda
Biedne bokobrody, zostawiły zapalone światło.
Bokobrody!

Na ulicy Bourbon, wiesz co tam jest, prawda?
Możesz zobaczyć moich przyjaciół, biegają tam i siam wśród nocy,
W sumie to wszędzie, aż szafa zostanie ogołocona
Walcząc z maszynką, układając moje włosy.

Królowe Nowego Orleanu, pewnie, że wiesz jak zagadać
Może dla niektórych wydaje się to w porządku
Kiedy wybywam, pyszniąc się z moją słodką,
Lepiej, żeby nie mówiła jak Barry White!

Jednorazowa miłość, zastanów się jak jej użyjesz
Niech przetrwa całą noc,
I jeśli dokonasz wyboru
Bądź ostrożny, czasami trudno wyczuć, że gryzie.
Wyczuć, że gryzie.

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,led_zeppelin,royal_orleans.html

Znowu dwa poziomy przekazu – ten „materialny”, dotyczący spraw „około kokainowych”, oraz ten „eteryczny” – czyli związany z tym wszystkim czego nie sposób określić. Kolejna odsłona cały czas tej samej „relacji” ze spotkania zagubionych we mgle czasu „dwojga tancerzy”. Oficjalna wersja dotycząca przyczyn powstania „libretta” trzeciego utworu z płyty Precence: Royal Orleans opowiada to w bardzo zakamuflowany sposób.

<<<When in New Orleans on concert tours, members of the group would stay at the Royal Orleans Hotel, and the song is reportedly based on an incident that occurred there. The story goes that once, when staying at the hotel in the early 1970s, John Paul Jones brought a woman from the bar up to his room, unaware „she” was actually a Transvwstite. Both smoked marijuana and fell asleep, the transvestite with a lit joint in his hand, which caught fire and burned the room down (though everyone escaped). The lyrics include lines such as „Be careful how you choose it” and „Poor whiskers set the room alight” to reference the event.

<<<Kiedy w Nowym Orleanie pdczas trasy koncertowej, członkowie grupy przebywali w Royal Orleans Hotel, a piosenka jest podobno oparta na wydarzeniu, która miała tam miejsce. Legenda głosi, że kiedyś podczas pobytu w hotelu w roku 1970, John Paul Jones zaprosił kobietę z baru do swojego pokoju, nieświadomy iż „ona” była w rzeczywistości transwestytą. Zarówno palił marihuanę i zasnął, ten transwestyta z zapalonym jointem w ręku, który zapalił się i spalił pomieszczenie (choć wszyscy uciekli).Teksty obejmują linie takie jak „Bądź ostrożny, jak go wybrać” i „Biedne wąsy ustawić opuszczają pokój”, aby odwołać imprezę.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/Royal_Orleans

Nie jest to, moim zdaniem, opowieść o „przygodach” Johna Paula Jonesa. Każda taka opinia jest, (czego należy oczekiwać z kontekstu wszystkich powyżej zamieszczonych utworów na płycie Precence), tylko nad wyraz poetycką „wizją”, mającą wyprowadzić każdego z czytających te słowa na manowce mylnych opinii, zaś prawdziwy jej sens zawiera się w stwierdzeniu, iż jest to w sugestywny sposób przedstawiona relacja z „nocy kokainowych”. Czyich? Nie jest trudnym tego się domyśleć. Jak przebiegały te wydarzenia? O tym mówi już sam tekst utworu – nie były one „zjawiskowe”, a przyczyn, takiego a nie innego obrotu sprawy, można doszukiwać się w wielu elementach sprawy. O jednym takim – najważniejszym chyba, są właśnie słowa tekstu tego utworu.

Nie zamierzam w jakiś bardziej szczegółowy sposób opisywać całości przebiegu wypadków, by tym samym nie narażać kogokolwiek na emocjonalny dyskomfort, a jedynie w symboliczny sposób wspomnę najważniejsze słowo „kluczowe”, dzięki któremu można zrozumieć choć w ogólnym zarysie cały dramatyzm tego wydarzenia: Whiskers. By poszukać jakiegoś sensownego punktu zaczepienia, należy, moim zdaniem, sięgnąć po tłumaczenie tego słowa jakie znajduje się w słowniku wyrazów potocznie uznawanych za gwarę – slang.

<<<Whiskers. The kitten who can name fruit. This cute little feline can be seen on Cartoon Network’s „Fridays”, every Friday. Avocodo – one the named Whiskers

<<<Wąsy. Kociak, którego można nazwać owoc. Ta urocza koteczka można zobaczyć w „Sieci kreskówek” w każdy w każdy piątek. Avocodo – jeden o imieniu Whiskers

(link) – http://www.urbandictionary.com/define.php?term=whiskers

Jak z języka angielskiego wynika: whiskers – to wąsy, bokobrody. Zatem chodzi tu z pewnością o ten rodzaj kociego owłosienia, który nosi miano: wibrysy, a te jak wiadomo spełniają rolę włosów czuciowych – dzięki licznym zakończeniom nerwowym poduszeczki zatokowej bardzo precyzyjnie przekazują sygnałów dotykowych do organizmu. I teraz, jeśli mamy tu do czynienia, (jak z to kontekstu wynika), ze spełnieniem się całkiem ludzkich oczekiwań, jakie następują zazwyczaj podczas „nocy kokainowej” (pełnej „stanu upojenia”) w hotelu – patrz tytuł utworu, oraz mając cały czas w pamięci podpowiedź: whiskers (włosy czuciowe przekazujące sygnały czuciowe), to łącząc te dwie, czego innego dotyczące, definicje, przychodzi na myśl bardzo ciekawe skojarzenie, iż może tu chodzić o „inne”, kobiece już „bokobrody”. Jakie? Jak nie trudno stwierdzić, natura wyposażyła kobiety w parę, bardzo podatnych na bodźce (dotyk), nieco zwisających niczym bokobrody – atrybutów. I tego, moim zdaniem, dotyczy ogólny sens całego utworu, a którego dokładniej, jak już powyżej pisałem, dokładniej w tym momencie nie rozwijam.

W tekście utworu nie wyszczególniam jakoś specjalnie żadnego fragmentu, ponieważ przekaz zawarty jest we wszystkich jego elementach, a po za tym, czego do tej pory jeszcze wspomniałem, jest jeszcze jeden równie istotny aspekt tego „dramatu” – ten już nie personalny. Jest on związany z tym o czym była „mowa” we wcześniejszym wpisie – czyli Consolamentum, ale jest to już temat na inny wpis.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Najnowsze komentarze

Przysłowia i sentencje

Jest coś wyższego w górze, które miesza zamiary śmiertelnych (co przeszkadza zamiarom śmiertelników).
Walerian Łukasiński
----------------------
Bo chociaż wszystko się dzieje według tego logosu zawsze, zawsze ludzie tego nie pojmują.
Heraklit
---------
Człowiek zmienia się stale i wciąż odnawia w niekończącym się ciągu, który nazywamy czasem.
Człowiek będzie musiał pojąć czas
i opanować go. Albowiem czas jest nasieniem wszechświata.
Mahabharata
---------------
Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.
Albert Einstein
----------------

Jak ten czas leci!

Maj 2017
P W Ś C P S N
« Kwi    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Visits

Weather condition