Get Adobe Flash player

Edfu – czyli Dziecko

„Cmentarze królewskie w Tebach Na wschodnim brzegu Nilu, około 500 km. na południe od Kairu, tam gdzie znajduje się dzisiaj miasto Luksor, leżało starożytne Waset, lepiej znane pod grecka nazwą- Teby. Była to stolica Egiptu w czasach Nowego Państwa (1550 – 1070 r. p.n.e.) i jedna z największych metropolii starożytności. Dzisiaj o wielkości i chwale dawnych Teb świadczą tylko ruiny tamtejszych świątyń. Tebańskie cmentarzyska, którymi władali Ozyrys (pan zaświatów), Anubis (opiekun mumifikacji), leżą bardziej na zachód, na drugim brzegu Nilu, na zboczach wzniesień, które w tej okolicy dochodzą do samej rzeki. Według wierzeń to właśnie na zachodzie Re, bóg słońca, kończył w swej boskiej łodzi dzienną podróż po nieboskłonie, pogrążał się w głębinach świata nocy. Tutaj chowani byli królowie i książęta, małżonki faraonów i innych egipskich dostojników, artyści, ludzie żyjący z pracy swoich rąk, a nawet ubodzy, którzy nie mając środków na budowę prawdziwego grobu, wybierali na miejsce wiecznego spoczynku proste jamy wygrzebane w kamienistym gruncie. Królewskie grobowce pod Tebami umiejscowione są głównie w dwóch osobliwych miejscach na północnym i południowym skraju nekropolii: w Dolinie Królów i Dolinie Królowych. Pomiędzy nimi znajdują się groby Egipcjan innych stanów (błędnie zwane „grobami możnych”), różniące się od grobowców królewskich architekturą i przede wszystkim wystrojem. Odnaleziono tam ponad pięćset grobowców, w miejscach noszących obecne nazwy: Asasif, Dra Abu el-Naga, el-Khokha, Sheikh Abd el-Qurna, Qurnet Murai, Deir el-Medina, Deir el-Bahri.

Budowa własnego grobowca, w którym miało nastąpić odrodzenie zmarłego króla, stanowiła jeden z głównych celów życia każdego z faraonów. Na ogół miejsce wybierano już we wczesnych latach rządów faraona i przygotowywano plan grobowca, wyszczególniając nie tylko elementy architektoniczne, ale również ozdoby i passusy z różnych tekstów rytualnych, umieszczane na ścianach. Miało to umożliwić zmarłemu królowi pokonanie licznych przeszkód w drodze ku zaświatom oraz ostateczne odrodzenie po zjednoczeniu się ze Słońcem. Plany królewskich grobowców są dość skomplikowane, ale zwykle zawsze projektowano schody, długie, wydrążone w skale przejście łączące jedną lub więcej sal ze znajdującą się na jego końcu komnatą pogrzebową (zwaną „złotym pokojem”; złoto było materiałem, który symbolizował nieskalane boskie ciało). Tam składano sarkofag faraona, i tam też, wedle wierzeń starożytnych Egipcjan, król zamieniał się w istotę boską. Z grobowej komnaty jego dusza wznosi się do niebios, by połączyć się z bogiem słońca Re.

W okresie Nowego Państwa ów proces przedstawiano symbolicznie poprzez łukowate sklepienie, na którym przedstawiano boginię Nut [personifikację nieba]. Grobowce XVIII Dynastii od tych z czasów XIX dynastii odróżnia pewna architektoniczna osobliwość. W starszych grobach korytarz prowadzący w dół skręca w lewo lub w prawo, zwykle pod kątem 90o, lecz w późniejszych wiódł prosto, nieco płycej. Ściany i mury ozdobione były wielobarwnymi reliefami, które przedstawiały sceny z zaświatów oraz drogę, jaką, miał do przebycia faraon. Aby dostać się do królestwa Ozyrysa musiał on przejść wiele prób. Teksty umieszczone na ścianach czerpano z utworów o treści religijnej (takich jak: Księga Amduat, Księga Umarłych, Księga Bram, Księga Jaskiń, Księga Ziemi, czy Litania do Re) oraz komentarzy do nich, często z odnośnymi rycinami. Dzięki tym tekstom zmarły zapoznawał się z magicznymi zaklęciami, koniecznymi do przezwyciężania trudności związanych z podróżą do nieba. cytat: Colin Renfrew, Archeologia.

Nekropolia w Dolinie Królów stanowi „niematerialny” wkład w symbolikę Mężczyzny – rzeki Nil. Równie ważna jak Kosmologia i Teologia Egipskiej Religii jest jej aspekt Antropologiczny dotyczący rzeczy ostatecznych, rozważający zagadnienie – co się dzieje z człowiekiem po jego śmierci. Jak wiadomo egipcjanie wierzyli, że człowiek żyje tak długo, również „na tamtym świecie”, jak długo zachowa swoje ciało, (które według nich jest siedliskiem duszy), w możliwie jak najbardziej nienaruszonym stanie. Osiągnąć to można było tylko poprzez zastosowanie mumifikacji. Egipcjanie wierzyli, że tak jak Ozyrys – zamordowany przez Seta powraca do życia dzięki narodzinom Horusa, który pokonał wroga swego ojca, tak każdy ze zmarłych i pochowanych w nekropolii Teb, a także i inni w całym Egipcie, powrócą kiedyś do życia zmartwychwstając w nowym lepszym świecie. Starożytni egipcjanie podobnie jak ich poprzednicy, a później jak się okaże i ich następcy, rozumieli to jednak zbyt dosłownie.

Całą sprawę ponownych narodzin należy rozumieć nie jako powrót do życia, do materialnego ciała, które do tego stopnia się ożywi, że zmarły człowiek nagle wstanie, otrzepie pył ze swoich kilku tysiącletnich kości i zacznie wykonywać te czynności jakie do tej pory – czyli przed śmiercią wykonywał, ale powrót do życia tego człowieka w formie niematerialnej. Jak taki powrót do życia mógłby wyglądać próbuję wyjaśnić to w rozdziale poświęconym mózgowi człowieka. Za sprawa „Boga – Stwórcy” , „film człowieka” czyli egipskie Ka i Ba, mógłby powrócić z miejsca czasowego tylko „pobytu”- „Nieba” na „Ziemię”. Ale aby to nastąpiło, człowiek musi być do tego przygotowany. Jednakże to nie my będziemy o tym decydować, może to nastąpić tylko w odpowiednim ku temu czasie.

Potwierdzeniem tego, że egipcjanie są świadomi „powrotu do życia” jest sposób w jaki projektowano grobowce. Ta architektoniczna osobliwość – skręcających pod kątem 90 stopni korytarzy, swoją symboliką nawiązuje do pochówków dokonywanych w czasach gdy Człowiek Kromanioński żył nie z pracy swoich rąk, tylko ze zbieractwa i myślistwa. Ludzie w tamtych czasach chowali swoich zmarłych w pozycji embrionalnej, ze szczególnym uwzględnieniem południkowego ułożenia ciała w tym grobie. Jeśli przypomnimy sobie w jaki sposób najczęściej przebiega poród u człowieka, oraz w jakim kierunku możliwy był „poród” u naszej symbolicznej Kobiety – czyli Międzyrzecza Eufratu i Tygrysa, to tym łatwiej uświadomimy sobie, że kierunek tego pochówku jest tożsamy z ułożeniem embrionu w brzuchu kobiety. Z tego wszystkiego wynika jeden bardzo ważny wniosek: Pochówki te nie były tylko pożegnaniem się ze zmarłym. W rzeczywistości, embrionalne ułożenie zmarłego miało symbolizować powrót do „Matki Ziemi” (z prochu powstałeś i w proch się obrócisz), jednakowoż po pewnym czasie dzięki inspiracji „Boga – Stwórcy” – miał narodzić się na nowo. W całej „przedpotopowej” Euroazji, pochówki zmarłych przeważnie odbywały się zgodnie z tym samym rytuałem (w pozycji embrionalnej i głową na południe).

Konkludując można stwierdzić, iż starożytny Egipt zasługuje na miano spadkobiercy „przedcywilizacyjnych” kultur oraz, że pochówki zmarłych w gruncie rzeczy były tylko przygotowaniem do „ponownych narodzin”. Świątynia Ozyrysa w Abydos jest symbolem poprzedniego życia zaś Świątynia Hathor odzwierciedla „piękno” rodzącego się „nowego” Człowieka. Czyżby egipcjanie nie „upamiętnili” najważniejszej osoby w tej rodzinie – ich dziecka Horusa? Nic podobnego, nie zapomnieli i o nim. Tym „nowym”, rodzącym się w bólach Człowiekiem, którym to właśnie my jesteśmy jest Świątynia Horusa w Edfu – leżąca niedaleko Teb. Została ona zbudowana w okresie panowania greckich Ptolemeuszów (237 – 57 r. p.n.e.). Świątynia Horusa swoim planem zabudowania w doskonały sposób symbolizuje sylwetkę dziecka.

Edfu

Edfu

Nie jest to już zespół kilku dziedzińców i kolumnad ale jednobryłowy kompleks składający się z jednego dziedzińca i kilku pomieszczeń. Pierwsza wejściowa brama – to stopy małego Horusa, zaś korpus jego ciała wraz z głową, tworzy jedną całość. Tak jak u małego dziecka, można wyróżnić: dość duży brzuch, małe płuca i szyję oraz proporcjonalną w stosunku do reszty ciała dużą głowę. Całość tego wyjątkowego w swoim rodzaju kompleksu powoduje, iż tej figury nie można pomylić z dorosłym człowiekiem. Jakie jest symboliczne znaczenie tej świątyni, już wiemy, dodam tylko, że jej usytuowanie jeszcze raz potwierdza logikę takiego a nie innego wyboru. Nowo narodzony człowiek nie znajduje się w okolicy Delty Nilu ale poniżej olbrzymiego załomu rzeki – Fallusa, w pobliżu swego poczęcia – czyli świątyni Amona: Karnaku i Luksoru.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze komentarze
Przysłowia i sentencje

Jest coś wyższego w górze, które miesza zamiary śmiertelnych (co przeszkadza zamiarom śmiertelników).
Walerian Łukasiński
----------------------
Bo chociaż wszystko się dzieje według tego logosu zawsze, zawsze ludzie tego nie pojmują.
Heraklit
---------
Człowiek zmienia się stale i wciąż odnawia w niekończącym się ciągu, który nazywamy czasem.
Człowiek będzie musiał pojąć czas
i opanować go. Albowiem czas jest nasieniem wszechświata.
Mahabharata
---------------
Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.
Albert Einstein
----------------

Jak ten czas leci!
Wrzesień 2018
P W Ś C P S N
« Kwi    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Visits
Weather condition