Get Adobe Flash player

D’yer Mak’er – czyli rok 2017 (zima) – „yod coalescence” – palatalizacja spółgłosek

6. D’yer Mak’er

oh oh oh oh oh
you dont have to go
oh oh oh oh
you dont have to go
oh oh oh oh
you dont have to go

Aye ah ah ah ah Aye
All those tears i cry
Aye ah ah aye
All those tears i cry
oh oh ah aye
baby please dont go

When i read the letter you wrote me
it made me mad mad mad
when I read the words that it told me
it made me sad sad sad
but i still love you so
i cant let you go
i love you
oh baby i love you

oh oh oh oh oh oh
every breath i take
oh oh oh oh
ohh every move i make
oh baby please dont go

Ah ah ah ah ah aye
you hurt me to my soul
oh oh oh oh
you hurt me to my soul
oh oh oh oh
darling please dont go

when i read the letter you sent me
it made me mad mad mad
when i read the news that it told me
it made me sad sad sad
but i still love you so
and i cant let you go
i love you
oh baby i love you

solo

Oh oh oh oh oh oh
you dont have to go
oh oh oh oh
you dont have to go
oh oh oh oh
oh baby, Ba-by, please please please
uh uh uh uh uh uh baby
uh uh i really love you baby
oh oh oh oh oh oh darlin
ohhhhh ohhhhhhh
Oh baby i still love you so
oh baby i still love you so oh oh
oh oh oh oh oh oh oh
baby, fire
oh oh oh oh oh oh oh
fire
oh oh oh oh oh
oh~! yeah
fire
oh baby i still love you so

D’yer Mak’er

Och och och och och
Nie musisz iść och och och och
Nie musisz iść och och och och
Nie musisz odchodzić

Aj aj aj aj aj
Te wszystkie łzy które wypłakałem aj aj aj aj aj
Te wszystkie łzy które wypłakałem aj aj aj aj aj
Mała nie odchodź.

Kiedy czytałem twój ostatni list
Wprawił mnie w szał, szał, szał
Kiedy czytałem co się zdarzyło
Smutno mi, mi, mi.
Ale wciąż cię kocham
Nie mogę dać ci odejść
Kocham cię-och mała, kocham cię.

Och och och och och
Każdy mój oddech och och och och och
Każdy mój ruch och och och och och
Mała, proszę,nie odchodź.

Aj aj aj aj aj
Ranisz mnie tak głęboko w dusze aj aj aj aj aj
Ranisz mnie tak głęboko dusze aj aj aj aj aj
Kochanie, proszę, nie odchodź.

Kiedy czytałem twój ostatni list
Wprawił mnie w szał, szał, szał
Kiedy czytałem co się zdarzyło
Smutno mi, mi, mi.
Ale wciąż cię kocham
Nie mogę dać ci odejść
Kocham cię-och mała, kocham cię.

Och och och och och
Nie musisz odchodzić och och och och och
Nie musisz odchodzić och och och och och
Mała, proszę, nie odchodź.

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,led_zeppelin,d_yer_maker.html

Najpierw wprowadzenie do tematu:

Po pierwsze: wszystkie informacje jakie będą wskazówkami do rozwiązania tej łamigłówki znajdują się na wikipedii (angielskie wydanie) – trzeba tylko umiejętności selektywnego wyłapania wśród wielu nieistotnych informacji – te, które niczym nić Ariadny poprowadzą do wyjścia z labiryntu mylnych wniosków (ignorancji). Zatem, co będzie ważne? Poniżej zamieszczam fragmenty ze strony poświęconej zespołowi Led Zeppelin – szósty utwór z płyty Houses of the Holy. No to jazda.

 

<<<This track, as well as another song entitled „The Crunge”, was initially not taken seriously by many listeners, and some critics reserved their harshest criticism for these two arrangements. In an interview he gave in 1977, Jimmy Page referred to this negative response: I didn’t expect people not to get it. I thought it was pretty obvious. The song itself was a cross between reggae and a ’50s number, „Poor Little Fool,” Ben E. King’s things, stuff like that.

<<<Ten utwór, a także kolejny utwór zatytułowany „The Crunge”, początkowo nie był traktowany poważnie przez wielu słuchaczy, a niektórzy krytycy zastrzeżone swoją najostrzejszą krytykę dla tych dwóch rozwiązań. W wywiadzie, którego udzielił w 1977 roku, Jimmy Page, o których mowa tej negatywnej odpowiedzi: I nie oczekiwać, że ludzie nie dostać. Myślałem, że to dość oczywiste. Sama piosenka była skrzyżowaniem reggae i „numer 50s” Biednego Fool „rzeczy Ben E. King, w takich rzeczach.

 

Po drugie: ważna informacja: Kolorem czerwonym zaznaczam najważniejsze kwestie. I dalej – poniżej kolejne ważne informacje:

<<<Led Zeppelin bassist John Paul Jones has expressed his distaste for the song, suggesting that it started off as a studio joke and wasn’t thought through carefully enough. […] „D’yer Mak’er” is one of the few Led Zeppelin songs where all four members share the composer credit. The sleeve on the first album pressing also gives tribute to „Rosie and the Originals” a reference to the doo-wop influence in the song’s style.

<<< Basista zespołu Led Zeppelin John Paul Jones wyraził niechęc do tej piosenki, co sugeruje, że rozpoczła się w studio żart i nie wykonywano go zbyt starannie. „D’yer Mak’er” to jedna z niewielu piosenek zespołu Led Zeppelin, gdzie wszyscy członkowie podzielają kredyt kompozytora. Tuleja na pierwszej płycie dociskowej daje również hołd „Rosie i oryginały” odniesienie do wpływu doo wop w stylu tego utworu.

 

Po trzecie: następna ważna informacja:

<<<The name of the song is derived from an old joke, where two friends have the following exchange: „My wife’s gone to the West Indies. ” „Jamaica?” (which has a similar pronunciation as „D’you make her?”) „No, she wanted to go”. On 21 July 2005, Led Zeppelin vocalist Robert Plant discussed the song during an interview with Mike Halloran, a DJ on radio stationFM 94,9 in San Diego. During the interview, he talked about the different interpretations and pronunciations of the name of the song. The title, which appears nowhere in the lyrics, was chosen because it reflects the reggae feel of the song. Plant has said that he finds it amusing when fans completely overlook the apostrophes and naively mispronounce the title as „Dire Maker”.

<<<<Nazwa utworu pochodzi ze starego dowcipu, gdzie dwaj przyjaciele mają następującą wymianę: „Moja żona wyjechała do Indii Zachodnich „. „Jamaica?” (który ma podobną wymowę jako „D’dokonać jej?”) „Nie, ona chciała iść”. W dniu 21 lipca 2005 roku, wokalista Led Zeppelin Robert Plant omówione piosenkę podczas wywiadu z Mike Halloran, DJ w stacji radiowej FM 94,9 w San Diego Podczas rozmowy, mówił o różnych interpretacji i wymawiania nazwy utworu. Tytuł, który pojawia się nigdzie w tekście, został wybrany, ponieważ odzwierciedla atmosferę reggae utworu. Roślina powiedział, że uzna to za zabawne, gdy fani całkowicie przeoczyć apostrof i naiwnie mispronounce tytuł jako „Dire Maker”.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/D%27yer_Mak%27er

I teraz podaję linki do stron internetowych, które będą niezwykle ważne dla udokumentowania wniosków końcowych.

http://www.tekstowo.pl/piosenka,ricky_nelson,poor_little_fool.html

https://www.youtube.com/watch?v=mGKG5bDEjms

https://www.youtube.com/watch?v=Gson1KDV5VE

http://www.tekstowo.pl/piosenka,rosie__the_originals,angel_baby.html

http://londynek.net/czytelnia/article?jdnews_id=2652332

https://pl.wikipedia.org/wiki/D%27yer_Mak%27er

Po czwarte: zanim jednak przyjdzie czas na wnioski końcowe, poniżej zamieszczam ostateczny trop wiodący do wyjaśnienia zagadki:

<<<<Jest to aluzja do tzw. kawału z brodą i dlatego wywołuje u mnie uśmiech. Wam też się to podoba? Może ktoś się zastanowi, jakim cudem „do you make a…” może brzmieć jak „dżemejke”?

A no może, a to dzięki fenomenowi zwanemu „yod coalescence”. Już wyjaśniam: „yod” to nazwa litery „j” po hebrajsku (bo w fonetyce często używa się nazw liter hebrajskich), a „coalescence” to zlanie się spółgłosek w sąsiedztwie dźwięku „j”: dj, tj, sj i zj zostają wymawiane jak dż, cz, sz i ż. 

Palatalizacja spółgłosek (jak w słowach: pressure, leisure – jest tam potencjalne „jot”, porównajmy „presja” po polsku) postępuje w angielskim od 500 lat i bynajmniej nie jest zakończona. Najlepiej na przykładach. Wyciągam swoje słowniki. Jednemu z moich komentatorów już się nie podobało, że cytuję słownik z 1985 roku, a tu będzie jeszcze gorzej. Jednak stare słowniki dają nam obraz języka zastygłego, jak skamielina, w danym roku. Proszę: słownik z 1956 roku – mamy fortune z dwoma wymowami: „-czun” i „-tjun”. W słowniku z 1964 roku – mature z wymową „matjuə”, a w internecie aż trzy wymowy: „-tuə”, „-tjuə” i „-czuə”! 

Z tym, że ja mówię o zlaniu się wymowy dwóch wyrazów, co dla Polaków jest chyba tabu? Bo tradycyjna nauka to: słówko-słówko-słówko (tzw. wkuwanie słówek), a niestety w prawdziwej mowie (przynajmniej w angielskim) mówimy nawet nie słówkosłówkosłówko, ale połowę „zjadamy”: sówsówsów! 

W 1914 roku w satyrycznym magazynie „Punch” ukazał się taki rysunek: Rozmawia dwóch panów: 

A: I am a gay straw widower these days. My wife’s gone to the West Indies. 
B: Jamaica? 
A: No, she went of her own accord. 

A: Jestem wesołym (tu przestarzałe użycie słowa „gay”, obecnie oczywiście znaczy „gej”, ale nie o tym dzisiaj) słomianym wdowcem, bo żona wyjechała na Karaiby. 
B: Na Jamajkę? 
A: Nie, pojechała z własnej woli. 

Oczywiście nie ma to żadnego sensu. Ale nabierze go, gdy za „Jamaica” podstawimy „Did you make her?” (Czy ją zmusiłeś?). 

(link)- http://londynek.net/czytelnia/article?jdnews_id=2652332

Nie jest już tajemnicą, że wszystkie poprzednie „wydarzenia” opowiadały o losach – przeżyciach „brodatego mężczyzny”, dlatego też z samej tylko logiki wynikać powinien jeden podstawowy wniosek, iż także i to „wydarzenie” jest, powinno i jego dotyczyć. Zatem jakiego to wydarzenia można oczekiwać, z jakimi „kłopotami” mamy do czynienia. Zadając sobie to pytanie jeszcze zupełnie niedawno, a także i znacznie wcześniej sądziłem, iż będą, są to wydarzenia nad wyraz nieciekawe – jednak życie przynosi, przyniosło swój scenariusz – sądzę, że o wiele bardziej optymistyczny. Jednak do rzeczy.

W ostatnim cytowanym tekście wyróżniłem kolorem czerwonym najważniejszą informację, jakim jest fakt: palatalizacji spółgłosek (termin czysto naukowy związany z lingwistyką) – czyli w języku angielskim: „yod coalescence” Mając więc ten naukowy trop na uwadze, oraz wszystko to co w poprzednim wpisie zwarłem jako wniosek końcowy: <<<I to jest cała „prawda” o tych „dniach tańca” – czyli niewypowiedzianej radości z powodu powrotu „koła życia” do swego punktu wyjścia. Bezpośredni związek z Dancing Days ma inny utwór: Achilles Last Stand z siódmej płyty zespołu: Presence.>>> to nie będzie tu mowy o pomyłce jeśli powiem, iż nastąpiło „długo oczekiwane” zwerbalizowanie kontaktów głównych aktorów tego zamieszania – co można wywnioskować z poniżej zamieszczonych ich CV – ich wszystko mówiące: teksty czy „fotografie”.

O kogo chodzi? Nie jest to jeszcze zbyt dogodny moment by na to pytanie odpowiedzieć – ponieważ istotnym dopełnieniem tego wątku, który nota bene „wlecze się” od samego początku płyty, są ostatnie dwa utwory, które (szczególnie ostatni) stanowią swoistą pointę wieńczącą cały ten okres w życiu „brodatego mężczyzny”, ale by się o tym przekonać potrzebna jest odrobina cierpliwości – ciąg dalszy na pewno nastąpi.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze komentarze
Przysłowia i sentencje

Jest coś wyższego w górze, które miesza zamiary śmiertelnych (co przeszkadza zamiarom śmiertelników).
Walerian Łukasiński
----------------------
Bo chociaż wszystko się dzieje według tego logosu zawsze, zawsze ludzie tego nie pojmują.
Heraklit
---------
Człowiek zmienia się stale i wciąż odnawia w niekończącym się ciągu, który nazywamy czasem.
Człowiek będzie musiał pojąć czas
i opanować go. Albowiem czas jest nasieniem wszechświata.
Mahabharata
---------------
Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.
Albert Einstein
----------------

Jak ten czas leci!
Sierpień 2017
P W Ś C P S N
« Lip    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
Visits
Weather condition