Get Adobe Flash player

Physical Graffiti – czyli Kajdany zobowiązań spadły (The shackles of commitment fell)

Physical Graffiti

Teksty piosenek pierwszej płyty zespołu Led Zeppelin opowiadają o pra początkach naszej planety – jej narodzinach, młodości oraz powstaniu i ewolucji na niej życia, do czasów zupełnie nam nieodległych – czyli mezolitu. Tematem głównym wszystkich utworów zamieszczonych na drugiej płycie jest sfera duchowa człowieka, przy czym, co należy podkreślić, wątek kontinuum czasu został oczywiście zachowany. Trzecia płyta znowu większą uwagę skupia na faktach historycznych, z tym jednak, iż jest to spojrzenie na zaistniałe wydarzenia widziane z „amerykańskiej” perspektywy. Poszczególne teksty zawarte na czwartej płycie zespołu, opisują kolejne etapy życia „brodatego mężczyzny” – jest swoistym „pamiętnikiem”, jak i zarazem symboliczną wiwisekcją jego prekognicji.

Piąty krążek zespołu: Houses of the Holy – wiele miejsca poświęca symbolicznemu miejscu spotkania się dwóch różnych „grup” Parlamentu: „Lordów”, oraz „Izby niższej”, w którym to nastąpi równie symboliczne spotkanie – na czym ono ma, miałoby polegać, o tym wyjaśniałem przy okazji jej omawiania – stanowi to esencję większości filozoficznych, religijnych i naukowych dociekań. Jeśli chodzi o ostatni oficjalny krążek zespołu: Coda – to jest on, w syntetyczny sposób zaprezentowanym, podsumowaniem wszystkich poprzednich płyt.

Jak nie trudno zauważyć, kolejności przedstawianych przeze mnie płyt zespołu Led Zeppelin, staram się przestrzegać. Wyjątkiem była płyta Precence, a to z przyczyny o jakiej już wcześniej, przy omawianiu tej płyty, pisałem: W tym miejscu, zapewne zasadnym byłoby zajęcie się interpretacją wszystkiego tego co swoimi tekstami oraz okładką wnosi sobą kolejny album zespołu: Physical Graffiti, jednakowoż zanim tak się stanie, to kilka kolejnych wpisów poświęcę innej płycie: Precence, a to z tego powodu, iż akurat to co „między wierszami” zaszyfrowane jest w jej tekstach (jak i w okładce – co oczywiste), będzie niezwykle istotne dla zrozumienia „obecnego” stanu psycho-fizycznego, głównego „aktora” całej tej opowieści, której (dla przypomnienia) początkiem była czwarta płyta Led Zeppelin.

Czas zatem wrócić do chronologii wydarzeń, w centrum których są tematy związane z przeżyciami głównego motywu przewodniego większości płyt zespołu – „brodatego mężczyzny”. Jednak zanim to nastąpi, tradycyjnie kilka zdań „wyjaśnienia”, jak należy (prawidłowo i zgodnie z zamiarami ich twórców) interpretować okładkę tej szóstej płyty. Potwierdzeniem tego jak doniosłe miała, ma ona znaczenie dla całości omawianych tu tematów, jest wysiłek twórczy i nowatorski (no nie do końca) wniesiony przez ich autorów, by za pomocą skomplikowanego przekazu mimo wszystko przekazać jakąś zakodowaną treść.

<<<Kolejna, po „Led Zeppelin III”, „interaktywna” okładka zespołu. Mamy na niej zdjęcie dwóch kamienic, znajdujących się w Nowym Jorku przy St. Mark’s Place pod numerami 96 i 98. A właściwie dwa zdjęcia – pierwsze, zrobione za dnia, trafiło na front, zaś drugie, wykonane nocą – na rewers. W miejscach okien są otwory, w których można „ustawić” jeden z czterech zestawów zdjęć, przedstawiających głównie muzyków, wydrukowanych na kopertach wewnętrznych (album jest dwupłytowy), lub skorzystać z dołączonej wkładki, na której do wyboru mamy puste okna z zasłonami, lub te same okna, ale z literami układającymi się w tytuł albumu.

Jako autorzy okładki „Physical Graffiti” podpisani są Peter Corriston i Mike Doud. To ja zaproponowałem zespołowi koncepcję okładki ukazującej kamienicę i jej mieszkańców, którzy mogliby się przemieszczać – mówił Corriston. Przez kilka tygodni krążyliśmy po mieście szukając odpowiedniego domu. Pomysł nie był jednak oryginalny. Dwa lata wcześniej identyczny patent zastosowano na albumie „Compartments” Jose’a Feliciano. Posiadacze tego albumu mają do wyboru jednak tylko dwie grafiki, które mogą ustawić w „oknach”.

(link)- http://pablosreviews.blogspot.com/2014/06/historie-okladek-led-zeppelin.html

Jak sądzę awers i rewers okładki mają za zadanie kodować informację o tym, iż mamy tu do czynienia z symbolicznym początkiem i końcem. Czego? Dzień i noc – to jakby narodziny i śmierć. Życia? Może i tak, a może chodzi tu o zasygnalizowanie początku i końca nie Życia – w ogólnym tego słowie rozumieniu, ale jakiegoś zupełnie „materialnego” przesłania. O tym, iż nie jest to jakaś ogólnego znaczenia zastosowana przenośnia, ale że ma to wszystko związek z jakąś konkretną postacią, argumentów dostarcza pierwszy utwór z poprzednio omawianej przeze mnie płyty: Achilles Last Stand. Wersy zaznaczone kolorem zielonym w sposób niepodważalny do tego się odnoszą. Pewien „wirtualny” etap w życiu motywu przewodniego większości piosenek w sposób definitywny się zakończył i nastał czas na fizyczny, i zupełnie już „materialny” żywot.

Jeśliby potraktować awers aktualnie omawianej płyty za ową granicę oddzielającą nieustanną epopeję (podobnego znaczenia jaką już w sensie dosłownym znamy z antycznych homeryckich eposów), to wszystko to co stanowi treść tej płyty jest fizycznym już – cielesnym doznaniem, jakiego każdy dojrzały mężczyzna oczekuje. Po okresie zobowiązań (jakich i z czego wynikających to już inna sprawa), nastał czas powrotu do normalności, do sensu życia jakim jest przeżywanie wszystkiego tego co codzienne, materialne życie, sobą przynosi – z wszystkimi jego blaskami i cieniami.

Ostatnia walka Achillesa

Był kwietniowy poranek gdy rzekli do nas, iż powinniśmy ruszać
A kiedy odwróciłem się do ciebie, ty uśmiechnęłaś się do mnie
Jak mogliśmy odmówić?

Ta cała zabawa która na nas czekała, żyliśmy marzeniami, które mieliśmy od zawsze
Pieśni które śpiewaliśmy, kiedy wreszcie powróciliśmy do domów

Posyłając przelotne pocałunki, tym, którzy twierdzą że wiedzą
Pod ulicami, gdzie para i syk
Diabeł żyje w swojej norze

Oh, by pożeglować prosto do piaszczystych krain i innych dni
Oh, by dotknąć snu, ukrytego wewnątrz i nigdy nie ujrzonego

W słońcu, na południu i północy, gdzie w końcu przyleciały ptaki,
Kajdany zobowiązań spadły na ziemię, rozbite na kawałki

Och, osiodłać wiatr, przemierzać przestworza ponad zgiełkiem,
Och, zaśmiać się głośno, gdy tańcząc walczymy z tłumem….

Innymi słowy. Jeśliby potraktować peregrynacje przez Życie naszego brodatego mężczyzny jako pasmo poszukiwań, jako drogę, którą musiał przejść by zrealizować swoje wcześniej powzięte zobowiązania, (co z definicji wiąże się z brakiem swojego konkretnego miejsca na Ziemi, brakiem stabilizacji – czyli Domu) – za awers płyty właśnie, to wszystko to co znajduje się w środku płyty ma za zadanie kodować informacje o tym co zdarzyło się, zdarzyć się ma już po osiągnięciu owej stabilizacji. Rewers płyty – to już ostatni akord – o nim nie ma co w tej chwili mówić.

Wydawać się to może zbyt zawiłe i niezrozumiałe, ale jak potwierdzą to moje interpretacje poszczególnych utworów zamieszczonych na płycie, nie będzie to już „wirtualne” – czyli pozbawione „korzeni” życie, ale jak najbardziej konkretne fizyczne, cielesne, materialne (domowe) życie. Poniżej podaję definicję tego słowa w tłumaczeniu na język polski. I o tym właśnie „mówi” tytuł tego albumu: Physical Graffiti, gdzie to główna postać tej całej „opowieści” w końcu zazna jakiejś swojej stabilizacji – cokolwiek miało by to znaczyć.

(link)- https://ling.pl/slownik/angielsko-polski/physical

Równie ciekawa jest definicja określenia: graffiti. W poniżej zamieszczonym cytacie podkreśliłem najistotniejsze jego fragmenty, które jak na razie pozostawiam bez jakiegoś specjalnego tłumaczenia. Bez poznania zasadniczej części płyty – czyli utworów na niej zamieszczonych, jak też i moich do nich uwag, niemożliwym jest wyjaśnić tego co „autor miał na myśli” nadając taki a nie inny tytuł tej płycie. Myślę, że stanie się to także dopiero wtedy gdy, wszystko to co upubliczniam na tym blogu, nie będzie tylko i wyłącznie wynikiem moich „przypuszczeń”, ale wiedzą potwierdzoną także przez inne niezależne źródła.

<<<Graffiti – nazwa zbiorcza dla różniących się tematem i przeznaczeniem elementów wizualnych, np. obrazów, podpisów lub rysunków, które są umieszczane w przestrzeni publicznej lub prywatnej za pomocą różnych technik. Zazwyczaj tworzone jest anonimowo i bez odpowiednich zezwoleń lub – rzadziej – za zgodą albo na zamówienie właściciela pomalowanego obiektu (…) Graffiti, szczególnie nielegalnie umieszczane w przestrzeni publicznej, przez jednych traktowane jest jako akt wandalizmu, przez innych – jako forma sztuki.

(link)- https://pl.wikipedia.org/wiki/Graffiti

 

Łącząc te dwa zdecydowanie różniące się określenia w całość, można wydedukować ich „ponadczasowe” przesłanie. Ale to już zadanie na inny czas i inny wpis.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze komentarze
Przysłowia i sentencje

Jest coś wyższego w górze, które miesza zamiary śmiertelnych (co przeszkadza zamiarom śmiertelników).
Walerian Łukasiński
----------------------
Bo chociaż wszystko się dzieje według tego logosu zawsze, zawsze ludzie tego nie pojmują.
Heraklit
---------
Człowiek zmienia się stale i wciąż odnawia w niekończącym się ciągu, który nazywamy czasem.
Człowiek będzie musiał pojąć czas
i opanować go. Albowiem czas jest nasieniem wszechświata.
Mahabharata
---------------
Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.
Albert Einstein
----------------

Jak ten czas leci!
Sierpień 2017
P W Ś C P S N
« Lip    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
Visits
Weather condition