Get Adobe Flash player

It’s What We Do – czyli projekcja inteligencji

2. It’s What We Do (To co robimy)

Po raz kolejny wiele znaczący tytuł. W gruncie rzeczy jest to jedyna przesłanka, dzięki której można próbować domyśleć się czego ten utwór może dotyczyć. Aby dojść do sedna sprawy, potrzebne będzie małe wprowadzające wyjaśnienie. Tak w największym skrócie. Są dwie opcje zapatrywania się na nasze genesis: biblijne, które pra przyczynę wszystkiego widzi w woli boga-stwórcy, oraz to czysto materialistyczne, uważające, iż za powstanie życia oraz wszystkiego tego co nas otacza odpowiedzialna jest ewolucja. Mamy zatem dwie wzajemnie wykluczające się dziedziny: wiarę, której z samej definicji dowody nie są potrzebne, oraz naukę, która wręcz przeciwnie, bazuje tylko na dowodach.

Jest jeszcze trzecia opcja łącząca obie te z pozoru wykluczające się wartości, którą potocznie określa się jako inteligentny projekt. Nie jest to koncepcja, pod którą bym się podpisał, a bardziej „odpowiada” mi określenie projekcja inteligencji. Próba zdefiniowania problemu węzłowego, jakim jest rozumienie sensu tytułu tego utworu, za pomocą tego idiomu będzie zdecydowanie łatwiejsze niż dziesiątki pogłębionych analiz. Ale do rzeczy. Projekcja jest to wyraz oznaczający rzut bądź jego wynik – rzutowanie. Zatem chodzi tu o odwzorowanie przestrzeni euklidesowej trójwymiarowej na daną powierzchnię zwaną rzutnią. W tym jednak rzecz, że mamy tu do czynienia z inną przestrzenią niż ta euklidesowa, a należy ją poszerzyć o czynnik czasu, który w tym przypadku określiłbym jako wpływ inteligencji na odwzorowaną przestrzeń. W mojej propozycji owo jeszcze nie zdefiniowane określenie porównałem do drukarki 4D.

Jak wiadomo trzema podstawowymi wymiarami przestrzeni fizycznej są: wysokość, szerokość i głębokość. Ich komplementarnym uzupełnieniem jest czas, który nadaje istotny sens tym wymiarom. Panta rhei – wszystko płynie, można by rzec wszystko zatopione jest w czasie. Człowiek rodzi się i umiera. W Kosmosie gwiazdy rodzą się i umierają. Wszystko „zatopione” jest w czasoprzestrzeni. Cóż z tym wszystkim miałaby mieć drukarka 4D? Jest to tylko przenośnia, pewien skrót myślowy, za pomocą którego chciałbym udowodnić, iż przejawy takiej szeroko rozumianej „inteligencji” jednak miała, ma i będzie jeszcze miała wpływ na nasze poczynania.

Najpierw kilka słów o tym co to w ogóle jest druk 4D. W skrócie więc można powiedzieć, że jest to tradycyjny druk 3D wzbogacony o możliwość transformacji danego obiektu pod wpływem jakiegoś bodźca zewnętrznego, którym może być na przykład temperatura, woda, lub też czas. Efektem działania drukarki nie jest konkretny przedmiot, lecz pasma materiałów, które z czasem właśnie formują się w taki sposób, by przekształcić się w określony wcześniej obiekt (kształt).

Jak sądzę swoistym sposobem wpływu owej nienazwanej siły sprawczej, swoistego modus operandi (dosłownie i w przenośni), dzięki któremu możliwe są jakiekolwiek zmiany w ciągłej cyrkulacji cyklicznego odradzania się życia jest właśnie czwarty wymiar symbolicznej drukarki 4D – czas. Przejawu takiego wpływu czasu w historii życia naszej planety można się doszukać chociażby w masowych wymieraniach – wyginięciu wielu gatunków począwszy od katastrofy tlenowej 2 miliardy lat temu, wymieraniu ordowickim, dewońskim, permskim i innych. „Podejrzewam”, iż takie same przyczyny mogą stać u podstaw wydarzenia sprzed 65 milionów lat temu, czy też około 60 tysięcy lat temu (dinozaury, Neandertalczyk). O innych przejawach nie wspominam bo nie o szczegóły tu chodzi, a o zasadę. Wszystko to o czym wspominam nie ma oczywiście żadnego naukowego potwierdzenia, ale próżnym było by takiego oczekiwać.

Człowiek zmienia się stale i wciąż odnawia w nie kończącym się ciągu, który nazywamy Czasem. Człowiek będzie musiał pojąć czas i opanować go. Albowiem Czas jest nasieniem Wszechświata”. Sentencja ta pochodząca z narodowego eposu Indii „Mahabharata” stanowi doskonałą ilustrację istoty rzeczy, dzięki której można zrozumieć zasadę działania drukarki 4D. Dzięki temu „perpetuum mobile” – cyklicznemu ruchowi, od niebytu – Kolaps, do istnienia – Wielki Wybuch, w środkowej jego fazie, niczym Feniks z popiołów, odradza się Nowe Życie.

Kompilatorzy Biblii w Księdze Rodzaju 1.26 użyli stwierdzenia Bóg w liczbie mnogiej – Uczyńmy Człowieka na obraz nasz. Kim byli Ci, którzy uczynili człowieka takim jaki jest, jakim sposobem to się stało, mam nadzieję, że na te i podobne pytania każdy będzie już umiał sam sobie odpowiedzieć.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze komentarze
Przysłowia i sentencje

Jest coś wyższego w górze, które miesza zamiary śmiertelnych (co przeszkadza zamiarom śmiertelników).
Walerian Łukasiński
----------------------
Bo chociaż wszystko się dzieje według tego logosu zawsze, zawsze ludzie tego nie pojmują.
Heraklit
---------
Człowiek zmienia się stale i wciąż odnawia w niekończącym się ciągu, który nazywamy czasem.
Człowiek będzie musiał pojąć czas
i opanować go. Albowiem czas jest nasieniem wszechświata.
Mahabharata
---------------
Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.
Albert Einstein
----------------

Jak ten czas leci!
Listopad 2018
P W Ś C P S N
« Kwi    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  
Visits
Weather condition