Get Adobe Flash player

Skins – czyli dominacja gadów

5. Skins (Skóry)

Utwór ten tak sugestywnie oddaje „nastój” panowania jednego gatunku na naszej planecie, iż nawet nie ma potrzeby tego jakoś specjalnie argumentować.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Sum – czyli wyjście życia z wody

4. Sum (Suma)

Zgodnie z tytułem tego utworu jest to w syntetyczny sposób potraktowana opowieść o tworzeniu się pierwszych organizmów jedno i wielokomórkowych, eksplozji różnorodnych form życia, intensywny rozwój flory i fauny w wodzie i na lądzie.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Ebb and Flow – czyli powstanie życia w oceanach

3. Ebb and Flow (Odpływ i przypływ)

Jak już wspomniałem wszystkie kolejne utwory, oprócz ostatniego, mają za zadanie za pomocą efektów dźwiękowych, opowiedzieć historię życia na Ziemi począwszy od pierwszych organizmów powstałych ze związków organicznych w głębinach oceanów ponad trzy i pół miliarda lat temu. Żeby to stwierdzić nie trzeba zbyt wiele: dużej dozy wyobraźni i dobrych słuchawek na uszach.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

It’s What We Do – czyli projekcja inteligencji

2. It’s What We Do (To co robimy)

Po raz kolejny wiele znaczący tytuł. W gruncie rzeczy jest to jedyna przesłanka, dzięki której można próbować domyśleć się czego ten utwór może dotyczyć. Aby dojść do sedna sprawy, potrzebne będzie małe wprowadzające wyjaśnienie. Tak w największym skrócie. Są dwie opcje zapatrywania się na nasze genesis: biblijne, które pra przyczynę wszystkiego widzi w woli boga-stwórcy, oraz to czysto materialistyczne, uważające, iż za powstanie życia oraz wszystkiego tego co nas otacza odpowiedzialna jest ewolucja. Mamy zatem dwie wzajemnie wykluczające się dziedziny: wiarę, której z samej definicji dowody nie są potrzebne, oraz naukę, która wręcz przeciwnie, bazuje tylko na dowodach.

Jest jeszcze trzecia opcja łącząca obie te z pozoru wykluczające się wartości, którą potocznie określa się jako inteligentny projekt. Nie jest to koncepcja, pod którą bym się podpisał, a bardziej „odpowiada” mi określenie projekcja inteligencji. Próba zdefiniowania problemu węzłowego, jakim jest rozumienie sensu tytułu tego utworu, za pomocą tego idiomu będzie zdecydowanie łatwiejsze niż dziesiątki pogłębionych analiz. Ale do rzeczy. Projekcja jest to wyraz oznaczający rzut bądź jego wynik – rzutowanie. Zatem chodzi tu o odwzorowanie przestrzeni euklidesowej trójwymiarowej na daną powierzchnię zwaną rzutnią. W tym jednak rzecz, że mamy tu do czynienia z inną przestrzenią niż ta euklidesowa, a należy ją poszerzyć o czynnik czasu, który w tym przypadku określiłbym jako wpływ inteligencji na odwzorowaną przestrzeń. W mojej propozycji owo jeszcze nie zdefiniowane określenie porównałem do drukarki 4D.

Jak wiadomo trzema podstawowymi wymiarami przestrzeni fizycznej są: wysokość, szerokość i głębokość. Ich komplementarnym uzupełnieniem jest czas, który nadaje istotny sens tym wymiarom. Panta rhei – wszystko płynie, można by rzec wszystko zatopione jest w czasie. Człowiek rodzi się i umiera. W Kosmosie gwiazdy rodzą się i umierają. Wszystko „zatopione” jest w czasoprzestrzeni. Cóż z tym wszystkim miałaby mieć drukarka 4D? Jest to tylko przenośnia, pewien skrót myślowy, za pomocą którego chciałbym udowodnić, iż przejawy takiej szeroko rozumianej „inteligencji” jednak miała, ma i będzie jeszcze miała wpływ na nasze poczynania.

Najpierw kilka słów o tym co to w ogóle jest druk 4D. W skrócie więc można powiedzieć, że jest to tradycyjny druk 3D wzbogacony o możliwość transformacji danego obiektu pod wpływem jakiegoś bodźca zewnętrznego, którym może być na przykład temperatura, woda, lub też czas. Efektem działania drukarki nie jest konkretny przedmiot, lecz pasma materiałów, które z czasem właśnie formują się w taki sposób, by przekształcić się w określony wcześniej obiekt (kształt).

Jak sądzę swoistym sposobem wpływu owej nienazwanej siły sprawczej, swoistego modus operandi (dosłownie i w przenośni), dzięki któremu możliwe są jakiekolwiek zmiany w ciągłej cyrkulacji cyklicznego odradzania się życia jest właśnie czwarty wymiar symbolicznej drukarki 4D – czas. Przejawu takiego wpływu czasu w historii życia naszej planety można się doszukać chociażby w masowych wymieraniach – wyginięciu wielu gatunków począwszy od katastrofy tlenowej 2 miliardy lat temu, wymieraniu ordowickim, dewońskim, permskim i innych. „Podejrzewam”, iż takie same przyczyny mogą stać u podstaw wydarzenia sprzed 65 milionów lat temu, czy też około 60 tysięcy lat temu (dinozaury, Neandertalczyk). O innych przejawach nie wspominam bo nie o szczegóły tu chodzi, a o zasadę. Wszystko to o czym wspominam nie ma oczywiście żadnego naukowego potwierdzenia, ale próżnym było by takiego oczekiwać.

Człowiek zmienia się stale i wciąż odnawia w nie kończącym się ciągu, który nazywamy Czasem. Człowiek będzie musiał pojąć czas i opanować go. Albowiem Czas jest nasieniem Wszechświata”. Sentencja ta pochodząca z narodowego eposu Indii „Mahabharata” stanowi doskonałą ilustrację istoty rzeczy, dzięki której można zrozumieć zasadę działania drukarki 4D. Dzięki temu „perpetuum mobile” – cyklicznemu ruchowi, od niebytu – Kolaps, do istnienia – Wielki Wybuch, w środkowej jego fazie, niczym Feniks z popiołów, odradza się Nowe Życie.

Kompilatorzy Biblii w Księdze Rodzaju 1.26 użyli stwierdzenia Bóg w liczbie mnogiej – Uczyńmy Człowieka na obraz nasz. Kim byli Ci, którzy uczynili człowieka takim jaki jest, jakim sposobem to się stało, mam nadzieję, że na te i podobne pytania każdy będzie już umiał sam sobie odpowiedzieć.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Things Left Unsaid – czyli to, o czym się każdy sam dowie, jak TAM jest

15. The Endless River

1. Things Left Unsaid

We certainly are underspoken and understanding. But there’s a lot of things unsaid as well.
We shout and argue and fight, and work it on out.
The sum is greater than the parts.

Things Left Unsaid (Rzeczy przemilczane)

Z pewnością jesteśmy małomówni i wyrozumiali.
Ale jest tutaj także wiele rzeczy niewypowiedzianych.
Krzyczymy i wykłócamy się i walczymy, i to działa.
Całość (suma) jest wspanialsza niż części.

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,things_left_unsaid.html

Jak już wspominałem wszystkie utwory zamieszczone na tej płycie w swoim zamyśle mają za zadanie opowiedzieć pewną historię o powtarzającej się cyklicznie epopei życia i… chciałem napisać śmierci, ale nie napiszę, ponieważ śmierć dotyczy tylko materii, „duch” jest wieczny, a miejscem jego przebywania jest „ciemna strona księżyca”. Mam nadzieję, że wyrażam się na tyle zrozumiale bym nie musiał tego powtarzać, ani „ubierać” w jakieś filozoficzno-miazmatyczne dywagacje.

W tle inauguracyjnego utworu „narrator”, który jak się można domyślać, jest, są Ci, którzy obecnie mieszkają, przebywają, znajdują się po drugiej stronie „tęczy”, obojętnie jak to nazwać (a mnie skąd to wiedzieć), opowiada jak TAM jest. Tytuł – Things Left Unsaid dobitnie świadczy o tym, że nie o wszystkim nam żyjącym „wypada” wiedzieć. Pozostaje mi jeszcze dodać, iż mamy tu do czynienia z utworami instrumentalnymi, dlatego też ograniczę się tylko do krótkiej informacji jak ja te poszczególne odcinki dźwiękowego „audiobooka” interpretuję.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

The Endless River – okładka płyty

Wszystko ma swój początek i koniec. Także i ta muzyczna podróż z tą do tej pory oficjalnie znaną, a mam nadzieję, że już teraz bardziej symbolicznie rozumianą, dyskografią zespołu Pink Floyd, dobiega końca. Cała ich działalność, a także ich bliźniaczo-lustrzanego odpowiednika – Led Zeppelin, ukierunkowana była na opowiedzenie historii dwojga całkiem realnych postaci, których bardzo podobne, (ale mimo wszystko „dipolarne”) życiorysy, po okresie „spoczynku po ciemnej stronie księżyca”, miały przyjemność ponownie się spotkać. Kwestia owego ponownego spotkania na poziomie czysto ludzkich relacji, miała być relatywnym przykładem takiego samego, ale już bardziej „niematerialnego”, spotkania dwu „bytów”: tego, który był, z tym, który jest – mam na myśli oczywiście wszystko to co składa się na pojęcie cykliczności wszechświata.

<<<Longtime Floyd collaborator Storm Thorgerson provided the album artwork. He erected two large metal heads, each the height of a double-decker bus, in a field near Ely. The sculptures were positioned close together, and photographed in profile, to give the illusion that not only were they either facing or talking to each other, they also presented the viewer with a third face.

<<<Wieloletni współpracownik Floyda, Storm Thorgerson, przygotował okładkę albumu. Na polu niedalek Ely wzniósł dwie duże metalowe głowy, każda o wysokości pietrowego autobusu. Rzeźby zostały umieszczone blisko siebie i sfotografowane w profilu, aby dać złudzenie, że nie tylko stoją naprzeciw siebie, czy też rozmawiają ze sobą, ale także prezentują widzowi trzecią twarz.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/The_Division_Bell

Twórcą projektu graficznego okładki do kolejnej płyty zespołu Pink Floyd jest Storm Thorgerson i z tego chociażby powodu należało by oczekiwać drugiego symbolicznego znaczenia. Mnogość treści jaką można wysublimować z tych arcydzieł szaradziarskiego geniuszu znalazła swoje ujście także i w przypadku tej płyty. Jak nietrudno zauważyć na okładce płyty dominującym motywem są dwie naprzeciw siebie ustawione głowy. Tym co nadaje temu graficznemu projektowi dodatkowego znaczenia jest fakt, iż swoim kształtem komponują się one w figurę ludzkiej głowy widzianej z przodu. Ma to stworzyć złudzenie, iż widzimy trzecią twarz. Jest to zabieg zmierzony, który symbolizować ma obecność niewidzialnej i czuwającej nad nami „opatrzności”. Więcej na ten temat przy okazji dekodowania ostatniego utworu tej płyty.

<<<To avoid competing against other album releases (as had happened with A Momentary Lapse) Pink Floyd set a deadline of April 1994, at which point they would begin a new tour. By January of that year however, the band still had not decided on a title for the album. The list of names being considered included Pow Wow and Down to Earth. At a dinner one night, writer Douglas Adams, spurred on by the promise of a payment to his favourite charity, the Environmental Investigation Agency, suggested „the division bell” (used in the lyrics for „High Hopes”), and the name stuck.

<<<Aby uniknąć rywalizacji z innymi wydaniami albumów (jak miało to miejsce w przypadku A Momentary Lapse), Pink Floyd wyznaczył termin kwietnia 1994 roku, w którym to momencie rozpocznie nową trasę. Jednak do stycznia tego roku zespół wciąż nie zdecydował się na tytuł albumu. Lista rozpatrywanych nazw obejmowała Pow Wow i Down to Earth. Pewnej nocy, podczas kolacji, pisarz Douglas Adams, zachęcony obietnicą zapłaty na rzecz ulubionej organizacji charytatywnej, Environmental Investigation Agency, zasugerował „dzwon oddziału” (użyty w tekstach do „High Hopes”), i nazwa przylgnęła.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/The_Division_Bell

Pow-wow – termin pochodzący prawdopodobnie od algońskiego pauau – zebranie. W tradycji Indian północnoafrykańskich pow-wow to przede wszystkim zjazd plemienny lub międzyplemienny, połączony ze zbiorowymi śpiewami, tańcami, obdarowywaniem określonych, z jakiejś przyczyny wyróżnionych osób (give away) i innymi ceremoniami o charakterze świeckim.

(link)- https://pl.wikipedia.org/wiki/Pow-wow

<<<A division bell is a bell rung in or around a parliament to signal a division and thus call all members of the chamber so affected to vote in it.

<<<Dzwon podziału jest dzwon dzwoni w lub wokół parlamentu sygnalizować podział, a więc zadzwonić do wszystkich członków Izby tak dotkniętego do głosowania w nim.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/Division_bell

Biorąc wszystkie te „porozrzucane” informacje: (Pow-wow, Down to Earth, „the division bell”) w jedną całość, to w wielkim skrócie można powiedzieć, iż chodzi tu o miejsce, w którym na dany sygnał nastąpi spotkanie. To, że chodzi o spotkanie, już wcześniej wielokrotnie o tym wspominałem – będzie to uroczystość, na którą już od dawna czekają wszyscy, na różnych poziomach percepcji – tej mikro i tej makro, natomiast miejscem tego spotkania będzie wcześniejsza wersja tytułu tej płyty – „Down to Earth”.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

The Division Bell – podsumowanie

1. Cluster One – czyli wszyscy z jednym, jeden z wszystkimi

2. What Do You Want from Me – czyli czas na zadanie sobie pytania

3. Poles Apart – czyli czas na danie sobie odpowiedzi

4. Marnooned – czyli sam sobie sterem

5. A Great Day For Fredom – czyli „wszystko prócz gorzkiego wspomnienia odeszło”

6. Wearing the Inside Out – czyli powrót do przytomności

7. Take it back – czyli Tak, czy nie?

8. Coming Back to Life – czyli pora zapomnieć co było złe

9. Keep Talking – czyli porozumienie

10. Lost for Words – czyli ograniczoność materii

11. High Hopes – czyli wszystko ma swój koniec

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

High Hopes – czyli wszystko ma swój koniec

11. High Hopes

Beyond the horizon of the place we lived when we were young 
In a world of magnets and miracles 
Our thoughts strayed constantly and without boundary 
The ringing of the division bell had begun 

Along the Long Road and on down the Causeway 
Do they still meet there by the Cut 

There was a ragged band that followed in our footsteps 
Running before times took our dreams away 
Leaving the myriad small creatures trying to tie us to the ground 
To a life consumed by slow decay 

The grass was greener 
The light was brighter 
With friends surrounded 
The nights of wonder 

Looking beyond the embers of bridges glowing behind us 
To a glimpse of how green it was on the other side 
Steps taken forwards but sleepwalking back again 
Dragged by the force of some inner tide 

At a higher altitude with flag unfurled 
We reached the dizzy heights of that dreamed of world 

Encumbered forever by desire and ambition 
There’s a hunger still unsatisfied 
Our weary eyes still stray to the horizon 
Though down this road we’ve been so many times 

The grass was greener 
The light was brighter 
The taste was sweeter 
The nights of wonder 
With friends surrounded 
The dawn mist glowing 
The water flowing 
The endless river 

Forever and ever

High Hopes

Za linią horyzontu miejsca, gdzie żyliśmy gdy byliśmy młodzi,
W świecie magnesów i cudów.
Nasze myśli błądziły stale i bez granic,
Oto przebrzmiał Dzwon Podziału.

Wzdłuż Długiej Drogi i dalej nabrzeżem,
Czy oni wciąż się tam spotykają?

Istniała banda obdartusów, która podążała z naszymi krokami,
Gnaliśmy, nim czas odebrał nam nasze marzenia,
Zostawiając miriady stworzeń, próbujących przywiązać nas do ziemi,
Do życia trawionego powolnym rozkładem.

Trawa była bardziej zielona,
Światło było jaśniejsze,
Otoczeni przyjaciółmi,
W pełne cudów noce.

Patrząc wstecz na żar płonących za nami mostów,
Na przelotnie wspomnienie, jak zielono było tam po drugiej stronie,
Kroczymy naprzód, lecz lunatykujemy wstecz,
Ciągnięci mocą wewnętrznego pływu.

Na większej wysokości, z rozpostartą flagą,
Osiągnęliśmy zawrotne szczyty, o jakich marzył świat.

Obarczeni na wieki pragnieniami i ambicją,
Wciąż jest niezaspokojony głód.
Nasze znużone oczy wciąż błądzą po horyzoncie,
Mimo, że jest to droga, którą już tyle razy szliśmy.

Trawa była bardziej zielona,
Światło było jaśniejsze,
Smak był słodszy,
Noce zastanowień
Otoczeni przyjaciółmi,
Mgła świtu błyszczała,
Woda płynęła
Niekończącą się rzeką.

Na zawsze/Bez końca

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,high_hopes.html

Każde życie, chociażby najdłuższe, będzie mieć swój kres. Dzwony „podziału” z końcowej części utworu, każdemu w jego czasie, ostatecznie i nieodwołalnie, zadzwonią. Komu będą bić owe dzwony „podziału”, będą bić je Tobie.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Lost for Words – czyli ograniczoność materii

10. Lost for Words

I was spending my time in the doldrums
I was caught in a cauldron of hate
I felt persecuted and paralysed
I thought that everything else would just wait

While you are wasting your time on your enemies
Engulfed in a fever of spite
Beyond your tunnel vision reality fades
Like shadows into the night

To martyr yourself to caution
Is not going to help at all
Because there’ll be no safety in numbers
When the Right One walks out of the door

Can you see your days blighted by darkness?
Is it true you beat your fists on the floor?
Stuck in a word of isolation
While the ivy grows over the door

So I open my door to my enemies
And I ask could we wipe the slate clean
But they tell me to please go fuck myself
You know you just can’t win

Lost for Words

Spędzałem czas w depresji
Złapany w kocioł nienawiści
Czułem się prześladowany i sparaliżowany
Myślałem że wszystko inne po prostu poczeka

Kiedy tracisz swój czas na nieprzyjaciół
Owładnięty gorączką złości
Poza twoim wąskim spojrzeniem realność zanika
Jak cienie odchodzące w noc

Męczarnia ostrożności
Z pewnością nie pomoże
Ponieważ statystyka nie ma znaczenia
Kiedy ta jedyna zamyka za sobą drzwi

Czy widzisz jak ciemność niweczy twoje życie
Czy to prawda ze walisz pięściami w ziemię
Ugrzęzłeś w odizolowanym świecie
Gdy pędy bluszczu zarastają drzwi

Więc otwieram drzwi dla swoich wrogów
I pytam czy możemy zacząć od nowa
A oni mówią abym łaskawie się odpieprzył
Wiesz że po prostu nie możesz wygrać

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,lost_for_words.html

Życie każdej „materii” ma swoje prawa, ale też i obowiązki. Prawem ciała są instynkty, emocje, wrażenia, doznania, ale jego obowiązki są już niestety bardzo „niewdzięczne” i pozbawione tych „uciech”, w miejsce których wkraczają smutki, zgryzoty, i niedoskonałości i kruchości. Cóż ciało jak każda materia ma swoje ograniczenia, których nikt, ani nic nie pokona.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Keep Talking – czyli porozumienie

9. Keep Talking

~For millions of years mankind lived just like animals. 
Then something happened, which unleashed the powers of our imagination… 
We learned to talk.~ 

There’s a silence surrounding me.
I can’t seem to think straight…
I’ll sit in the corner,
no one can bother me…
I think I should speak now. 
***Why won’t you talk to me?*** 
I can’t seem to speak now. 
***You never talk to me…*** 
My words won’t come out right… 
***What are you thinking?*** 
I feel like I’m drowning. 
***What are you feeling…?***
I’m feeling weak now. 
***Why won’t you talk to me…?*** 
But I can’t show my weakness. 
***You never talk to me…*** 
I sometimes wonder… 
***What are you thinking…?*** 
Where do we go from here…? 
***What are you feeling…?*** 

~It doesn’t have to be like this. 
All we need to do is make sure we keep talking.~ 

***Why won’t you talk to me?*** 
I feel like I’m drowning… 
***You never talk to me.*** 
You know… I can’t breathe now… 
***What are you thinking…?*** 
We’re going nowhere. 
***What are you feeling…?*** 
We’re going nowhere… 
***Why won’t you talk to me? 
You never talk to me… 
What are you thinking? 
Where do we go from here…?*** 

~It doesn’t have to be like this… 
All we need to do is make sure we keep talking…~

Keep Talking

~Przez miliony lat człowiek żył jak zwierzę. 
Nagle stało się coś, co uwolniło siłę naszej wyobraźni… 
Nauczyliśmy się mówić.~ 

Otacza mnie cisza. 
Wydaje mi się, że nie myślę jasno… 
Usiądę w kącie,
nikt nie jest w stanie mi przeszkodzić… 
Myślę, że powinienem teraz mówić. 
***Dlaczego ze mną nie porozmawiasz?*** 
Zdaje się, że teraz nie potrafię rozmawiać. 
***Nigdy ze mną nie rozmawiasz…*** 
Moje słowa nie ułożą się właściwie… 
***O czym myślisz?*** 
Czuję jakbym tonął. 
***Co czujesz…?***
Czuję się słaby. 
***Dlaczego ze mną nie porozmawiasz…?*** 
Ale nie mogę pokazać swojej słabości. 
***Nigdy do mnie nie mówisz…*** 
Czasem się zastanawiam…
***O czym myślisz…?*** 
Dokąd zmierzamy…? 
***Co czujesz…?*** 

~To nie musi tak wyglądać. 
Wszystko, co musimy zrobić, to upewnić się, że wciąż rozmawiamy.~ 

***Dlaczego ze mną nie porozmawiasz?*** 
Czuję jakbym tonął… 
***Nigdy ze mną nie rozmawiasz.*** 
Wiesz…. Nie mogę oddychać… 
***O czym myślisz…?*** 
Zmierzamy donikąd. 
***Co czujesz…?*** 
Zmierzamy donikąd… 
***Dlaczego ze mną nie porozmawiasz? 
Nigdy ze mną nie rozmawiasz… 
O czym myślisz? 
Co przez to osiągniemy…?*** 

~To nie musi tak wyglądać… 
Jedyne, co musimy zrobić, to upewnić się, że nadal rozmawiamy…~

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,keep_talking.html

Porozumienie jest ważniejsze od nieporozumień, ale by tak było potrzebna jest rozmowa.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Coming Back to Life – czyli pora zapomnieć co było złe

8. Coming Back to Life

Where were you when I was burned and broken
While the days slipped by from my window watching
Where were you when I was hurt and I was helpless
Because the things you say and the things you do surround me
While you were hanging yourself on someone else’s words
Dying to believe in what you heard
I was staring straight into the shining sun

Lost in thought and lost in time
While the seeds of life and the seeds of change were planted
Outside the rain fell dark and slow
While I pondered on this dangerous but irresistible pastime

I took a heavenly ride through our silence
I knew the moment had arrived
For killing the past and coming back to life

I took a heavenly ride through our silence
I knew the waiting had begun
And headed straight . . . into the shining sun

Coming Back to Life

Gdzie byłaś gdy byłem wypalony i załamany
Gdy obserwowałem zza okna mijające kolejno dni
Gdzie byłaś gdy byłem zraniony, osamotniony
Bo otaczają mnie wciąż rzeczy, które zrobiłaś i powiedziałaś
Podczas gdy Ty zawierzałaś swe życie cudzym słowom
Śmiertelnie pragnąc by wierzyć w ich treść
Ja wpatrywałem się wprost w oślepiające słońce

Zagubiony w myślach, zagubiony w czasie
Gdy ziarna życia i ziarna zmian zostały już zasiane
Na zewnątrz deszcz, padał ciemny i powolny
Gdy ja oddawałem się tej niebezpiecznej, lecz nieodpartej rozrywce (wpatrywania się w słońce – przyp. tłum.)

Odbyłem boską podróż poprzez naszą wspólną ciszę
Wiedziałem, że nadszedł ten moment
By zabić przeszłość i powrócić do życia

Odbyłem boską podróż poprzez naszą wspólną ciszę
Wiedziałem, że rozpoczął się czas oczekiwania
I skierowałem się prosto… w kierunku oślepiającego słońca

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,coming_back_to_life.html

Wszystko dobre co dobrze się kończy. Czas na powrót do życia. Pora zapomnieć co było złe, a pamiętać co jest dobre.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Take it back – czyli Tak, czy nie?

7. Take it back

Her love rains down on me easy as the breeze
I listen to her breathing it sounds like the waves on the sea
I was thinking all about her, burning with rage and desire
We were spinning into darkness; the earth was on fire

She could take it back, she might take it back someday

So I spy on her, I lie to her, I make promises I cannot keep
Then I hear her laughter rising, rising from the deep
And I make her prove her love for me, I take all that I can take
And I push her to the limit to see if she will break

She might take it back, she could take it back some day

Now I have seen the warnings, screaming from all sides
It’s easy to ignore them and G-d knows I’ve tried
All this temptation, it turned my faith to lies
Until I couldn’t see the danger or hear the rising tide

She can take it back, she will take it back some day
She can take it back, she will take it back some day
She can take it back, she will take it back some day

Take it back

Jej miłość spływa na mnie lekko jak wietrzyk
Słucham jej oddechu, przypomina fale na morzu
Rozmyślałem tylko o niej
Płonąc wściekłością i pożądaniem
Zataczaliśmy kręgi w ciemności
Ziemia stała w ogniu

Ona mogłaby się wycofać, Ona mogłaby to zabrać pewnego dnia

Więc śledzę ją, okłamuję
Składam obietnice, których nie mogę dotrzymać
Potem słyszę jej śmiech podnoszący się
Podnoszący się z głębi
I zmuszam ją do udowadniania mi swej miłości
Biorę wszystko, co mogę wziąć
I popycham ją do granicy wytrzymałości
By zobaczyć, czy się złamie

Ona mogłaby się wycofać, Ona mogłaby to zabrać pewnego dnia

Teraz zauważyłem ostrzeżenia
Krzyczące ze wszystkich stron
Łatwo je zlekceważyć
I Bóg mi świadkiem, próbowałem
Cała ta pokusa obróciła moją wiarę w kłamstwa
Dopóki nie zobaczyłem niebezpieczeństwa
Nie usłyszałem podnoszącej się fali

Ona może się wycofać, Ona to zabierze pewnego dnia
Ona może się wycofać, Ona to zabierze pewnego dnia
Ona może się wycofać, Ona to zabierze pewnego dnia

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,take_it_back.html

Niepewność czy będzie czas to zabawy grupy ludzi tworzących krąg, czy będzie to czas róż. Tak czy nie?

<<<The lyrics include a common British reading of the nursery rhyme, Ring a Ring o’Roses, during its instrumental section.

<<<Tekst zawiera popularne brytyjskie czytanie rymowanek „Ring a Ring o’Roses, w sekcji instrumentalnej.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/Take_It_Back

<<<It is unknown what the earliest version of the rhyme was or when it began. Many incarnations of the game have a group of children form a ring, dance in a circle around a person, and stoop or curtsy with the final line. The slowest child to do so is faced with a penalty or becomes the „rosie” (literally: rose tree) from the Frenchrosier) and takes their place in the center of the ring.

<<<Nie wiadomo, jaka była najwcześniejsza wersja rymu ani kiedy się zaczęła. Wiele inkarnacji w grze ma grupę dzieci tworzących pierścień, tańczących w kręgu wokół osoby i pochylonych lub ukośnych z końcową linią. Najwolniejsze dziecko, które to zrobi, staje w obliczu kary lub staje się „Rosie” (dosłownie: drzewo różane) z francuskiego różańca) i zajmuje swoje miejsce w centrum ringu.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/Ring_a_Ring_o%27_Roses

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Wearing the Inside Out – czyli powrót do przytomności

6. Wearing the Inside Out

From morning to night I stayed out of sight
Didn’t recognize I’d become
No more than alive I’d barely survive
In a word . . . overrun

Won’t hear a sound (He’s curled into the corner)
From my mouth (But still the screen is flickering)
I’ve spent too long (With an endless stream of garbage to)
On the inside out (. . . curse the place)
My skin is cold (In a sea of random images)
To the human touch (The self-destructing animal)
This bleeding heart’s (Waiting for the waves… to break)
Not beating much

I murmured a vow of silence and now
I don’t even hear when I think aloud
Extinguished by light I turn on the night
Wear its darkness with an empty smile

I’m creeping back to life
My nervous system all awry
I’m wearing the inside out

Look at him now
He’s paler somehow
But he’s coming round
He’s starting to choke
It’s been so long since he spoke
Well he can have the words right from my mouth

And with these words I can see
Clear through the clouds that covered me
Just give it time then speak my name
Now we can hear ourselves again
I’m holding out (He’s standing on the threshold)
For the day (Caught in fiery anger)
When all the clouds (And hurled into the furnace)
Have blown away (he will. . . curse the place)
I’m with you now (He’s torn in all directions)
Can speak your name (And stil the screen is flickering)
Now we can hear (Waiting for the flames to break)
Ourselves again

Wearing the Inside Out

Ubierając się na lewą stronę
(Uzewnętrzniając swe wnętrze)

Od rana do nocy byłem
Poza ludzkim wzrokiem
Nie poznając, kim się stawałem
Nie więcej niż żywy, ledwo przetrwałem
Słowem… przekroczyłem granice

Nie usłyszysz dźwięku
Z moich ust
Pozostawałem zbyt długo
Wywrócony na lewą stronę
Moja skóra jest zimna
W ludzkim dotyku
To krwawiące serce
Nie bije zbyt mocno

Ślubowałem półgłosem milczenie i teraz
Nawet nie słyszę, jak głośno myślę
Przyćmiony przez światło
Które zapaliłem nocą
Noszę jej ciemność
Z pustym uśmiechem

Wkradam się z powrotem w życie
Mój układ nerwowy całkiem na opak
Ubieram się na lewą stronę

Spójrz teraz na niego
Jest jakiś bledszy
Ale powraca do przytomności
Zaczyna się dławić
Od tak dawna nic nie mówił
A teraz może mieć słowa prosto z mych ust

I z tymi słowami widzę
Jasno przez pokrywające mnie chmury
Potrzebujesz po prostu czasu
Potem wypowiedz moje imię
Teraz możemy usłyszeć się ponownie

Doczekałem dnia
Kiedy wszystkie chmury
Rozpłynęły się
Jestem teraz z tobą
Mogę wymawiać twoje imię
Teraz możemy usłyszeć się
Ponownie

On siedzi skulony w kącie
Ale tęcza wciąż migocze
Z potokiem śmieci bez końca, by
… rzucić klątwę na to miejsce
W morzu wyrywkowych obrazów
Samounicestwiające się zwierzę
W oczekiwaniu na fale zagłady

On stoi na progu
Usidlony w ognistej złości
I strącony do piekła
… przeklnie to miejsce
Targany na wszystkie strony
A tęcza wciąż migocze
Czekając na niszczące płomienie

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,wearing_the_inside_out.html

Wszystko co złe odejdzie, zostanie to co było najważniejsze, ukryte na serca dnie.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

A Great Day For Fredom – czyli „ wszystko prócz gorzkiego wspomnienia odeszło”

5. A Great Day For Fredom

On the day the wall came down
They threw the locks onto the ground
And with glasses high we raised a cry for freedom had arrived
On the day the wall came down
The Ship of Fools had finally run aground
Promises lit up the night like paper doves in flight
I dreamed you had left my side
No warmth, not even pride remained
And even though you needed me
It was clear that I could not do a thing for you
Now life devalues day by day
As friends and neighbours turn away
And there’s a change that, even with regret, cannot be undone
Now frontiers shift like desert sands
While nations wash their bloodied hands
Of loyalty, of history, in shades of gray
I woke to the sound of drums
The music played, the morning sun streamed in
I turned and I looked at you
And all but the bitted residue slipped away . . . slipped away

A Great Day For Fredom

W dniu, w którym runął mur,
Okowy rzucono na ziemię
I z kieliszkami wzniesionymi w toascie,
Zakrzyknęliśmy na powitanie wolności.
W dniu, w którym runeła sciana,
Statek Głupców w końcu osiadł na mieliznie,
Obietnice rozjasniły noc,
Jak papierowe gołabki na wietrze.
Śniłem, że ode mnie odeszłaś.
Ani ciepło, ani nawet duma nie pozostała,
I mimo, że mnie potrzebowałaś,
Było jasne, że nic dla ciebie nie mogę zrobić,
Teraz życie traci wartość dzień po dniu,
Gdy przyjaciele i sąsiedzi sie odwracaja
I dokonuje sie zmiana, która mimo żalu
Jest nieodwracalna.
Teraz granice przesuwają się jak piaski pustyni,
Gdy narody umywają swoje splamione krwią ręce
Lojalnosci i historii w odcieniach szarosci.
Obudziłem sie na głos bebnów
Grała muzyka, wslizgneło sie poranne słonce
Obróciłem sie i spojrzałem na ciebie
I wszystko prócz gorzkiego wspomnienia odeszło
Odeszło

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,a_great_day_for_freedom.html

Z tekstu utworu wynika, że czas nieporozumień bezpowrotnie się skończy. Będzie to raczej radosny moment.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Marnooned – czyli sam sobie sterem

4. Marnooned

Utwór instrumentalny. Zadanie o jakim mowa w utworze Achilles Last Stand zespołu Led Zeppelin zostało wykonane. „Kajdany zobowiązań (głównej postaci tej męskiej dyskografii) spadły na ziemię, rozbite na kawałki” i jego los od tej pory pozostawiony będzie już „samemu sobie”.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Poles Apart – czyli czas na danie sobie odpowiedzi

3. Poles Apart

Did you know . . . it was all going to go so wrong for you
And did you see it was all going to be so right for me
Why did we tell you then
You were always the golden boy then
And that you’d never lose that light in your eyes

Hey you . . . did you ever realise what you’d become
And did you see that it wasn’t only me you were running from
Did you know all the time but it never bothered you anyway
Leading the blind while I stared out the steel in your eyes

The rain fell slow, down on all the roofs of uncertainty
I thought of you and the years and all the sadness fell away from me
And did you know . . .
I never thought that you’d lose that light in your eyes

Poles Apart

Czy wiedziałeś… że wszystko pójdzie dla ciebie tak źle?
I czy widziałeś, że wszystko pójdzie idealnie po mojej myśli?
Dlaczego mówiliśmy ci wtedy
Że zawsze byłeś złotym chłopaczkiem
I nigdy nie stracisz tego światła w twoich oczach?

Hej, ty… czy kiedykolwiek zdałeś sobie sprawę z tego, czym się stałeś?
I czy widziałeś, że nie uciekasz tylko przede mną?
Czy wiedziałeś to cały czas, ale i tak cię to nie obchodziło,
Prowadząc ślepców, podczas gdy wpatrywałem się w stal w twoich oczach?

Deszcz padał powoli na wszystkie dachy niepewności,
Myślałem o tobie i wszystkie te lata i smutek odeszły ode mnie
I czy wiedziałeś…
Nigdy nie pomyślałbym, że stracisz to światło w twoich oczach

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,poles_apart.html

Powrót do kwestii związanych z ponownym spotkaniem naprzeciwległych biegunów makro z mikro. Pytania – czy wiedziałeś, pozostawiam bez odpowiedzi.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

What Do You Want from Me – czyli czas na zadania sobie pytania.

2. What Do You Want from Me

As you look around this room tonight
Settle in your seat and dim the lights
Do you want my blood, do you want my tears
What do you want
What do you want from me

Should I sing until I can’t sing any more
Play these strings until my fingers are raw
You’re so hard to please
What do you want from me

Do you think I know something you don’t know
What do you want from me
If I don’t promise you the answers would you go
What do you want from me
Should I stand out in the rain
Do you want me to make a daisy chain for you
I’m not the one you need
What do you want from me

You can have anything you want
You can drift, you can dream, even walk on water
Anything you want
You can own everything you see
Sell your soul for complete control
Is that really what you need
You can lose yourself this night
See inside there is nothing to hide
Turn and face the light

What do you want from me

What Do You Want from Me

Kiedy rozglądasz się tej nocy po pokoju,
Zasiadasz w fotelu i przyciemniasz światła,
Czy chcesz mojej krwi, czy chcesz moich łez,
Czego chcesz,
Czego ode mnie chcesz?

Czy powinienem śpiewać aż stracę głos,
Grać na tych strunach aż zedrę sobie skórę z palców,
Tak ciężko cię zadowolić
Czego ode mnie chcesz?

Czy sądzisz, że wiem coś czego ty nie wiesz?
Czego ode mnie chcesz?
Jeśli nie obiecam ci odpowiedzi, czy odejdziesz?
Czego ode mnie chcesz?
Czy powinienem stać na zewnątrz w deszczu,
Czy chcesz, żebym splótł ci wianuszek ze stokrotek?
Nie jestem tym, którego potrzebujesz,
Czego ode mnie chcesz?

Możesz mieć wszystko, czego zapragniesz,
Możesz dryfować, możesz śnić, nawet chodzić po wodzie,
Wszystko, o czym tylko zamarzysz
Możesz posiadać wszystko, czego zapragniesz,
Sprzedać swoją duszę dla całkowitej kontroli,
Czy to naprawdę to, czego chcesz?
Możesz zatracić się tej nocy,
Spojrzeć wewnątrz, nie ma tam nic do ukrycia,
Odwróć się i staw czoła światłu

Czego ode mnie chcesz?

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,what_do_you_want_from_me.html

Tak jak w przypadku utworów zamieszczonych na poprzedniej płycie tak i teraz jeden wątek, ten bardziej uniwersalny, przeplatać się będzie z wątkiem jak najbardziej osobistym. Po okresie doskwierającego milczenia przyjdzie czas na zadanie sobie pytania.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Cluster One – czyli wszyscy z jednym, jeden z wszystkimi

14. The Division Bell

1. Cluster One

Utwór instrumentalny, bez poznania tego co na temat okładki płyty udało mi się ustalić, niezwykle trudno cokolwiek powiedzieć. Dla każdego przeciętnego słuchacza jest to z pewnością jeszcze jedna, bardziej lub mniej przyjemna muzyczka do posłuchania, którą pamięta tak długo jak trwa jej wykonanie. Ciekawy tytuł, oryginalny początek utworu – i nic więcej. I taki właśnie jest przeciętny odbiór, przeciętnego słuchacza tego zespołu, ale dla każdego kto dotarł do tego miejsca, po przeczytaniu wszystkiego co wcześniej napisałem, taki sposób myślenia o twórczości Floydów nie jest już z pewnością tak beznadziejny.

Cluster One można różnie tłumaczyć, jeszcze różniej interpretować, ale jak dla mnie jego przesłanie jest jednoznaczne, a zawiera się w stwierdzeniu, które na łamach tego bloga wielokrotnie już powtarzałem. Chodzi tu oczywiście o całość zagadnienia związanego z cyklicznością powstawania wszechświata, w które wplecione zostało cyklicznie „pojawiające się” życie. Grono, gromada, kiść, zbiega się w jednym punkcie. Zgodnie z tym co kodują płyty zespołu Pink Floyd: Dark Side of the Moon, a także Wish You Were Here, w końcu kiedyś nastąpić musi The Final Cut. I te właśnie finałowe cięcie – finałowe spotkanie, tych co już są po „tamtej stronie księżyca” i czekają na sposobny moment, z pewnością kiedyś nastąpi. Symbolicznym sygnałem takiego finałowego „powrotnego” spotkania jest efekt dźwiękowy z początku utworu.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

The Division Bell – okładka płyty

Wszystko ma swój początek i koniec. Także i ta muzyczna podróż z tą do tej pory oficjalnie znaną, a mam nadzieję, że już teraz bardziej symbolicznie rozumianą, dyskografią zespołu Pink Floyd, dobiega końca. Cała ich działalność, a także ich bliźniaczo-lustrzanego odpowiednika – Led Zeppelin, ukierunkowana była na opowiedzenie historii dwojga całkiem realnych postaci, których bardzo podobne, (ale mimo wszystko „dipolarne”) życiorysy, po okresie „spoczynku po ciemnej stronie księżyca”, miały przyjemność ponownie się spotkać. Kwestia owego ponownego spotkania na poziomie czysto ludzkich relacji, miała być relatywnym przykładem takiego samego, ale już bardziej „niematerialnego”, spotkania dwu „bytów”: tego, który był, z tym, który jest – mam na myśli oczywiście wszystko to co składa się na pojęcie cykliczności wszechświata.

<<<Longtime Floyd collaborator Storm Thorgerson provided the album artwork. He erected two large metal heads, each the height of a double-decker bus, in a field near Ely. The sculptures were positioned close together, and photographed in profile, to give the illusion that not only were they either facing or talking to each other, they also presented the viewer with a third face.

<<<Wieloletni współpracownik Floyda, Storm Thorgerson, przygotował okładkę albumu. Na polu niedaleko Ely wzniósł dwie duże metalowe głowy, każda o wysokości piętrowego autobusu. Rzeźby zostały umieszczone blisko siebie i sfotografowane w profilu, aby dać złudzenie, że nie tylko stoją naprzeciw siebie, czy też rozmawiają ze sobą, ale także prezentują widzowi trzecią twarz.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/The_Division_Bell

Twórcą projektu graficznego okładki do kolejnej płyty zespołu Pink Floyd jest Storm Thorgerson i z tego chociażby powodu należało by oczekiwać drugiego symbolicznego znaczenia. Mnogość treści jaką można wysublimować z tych arcydzieł szaradziarskiego geniuszu znalazła swoje ujście także i w przypadku tej płyty. Jak nietrudno zauważyć na okładce płyty dominującym motywem są dwie naprzeciw siebie ustawione głowy. Tym co nadaje temu graficznemu projektowi dodatkowego znaczenia jest fakt, iż swoim kształtem komponują się one w figurę ludzkiej głowy widzianej z przodu. Ma to stworzyć złudzenie, iż widzimy trzecią twarz. Jest to zabieg zmierzony, który symbolizować ma obecność niewidzialnej i czuwającej nad nami „opatrzności”. Więcej na ten temat przy okazji dekodowania ostatniego utworu tej płyty.

<<<To avoid competing against other album releases (as had happened with A Momentary Lapse) Pink Floyd set a deadline of April 1994, at which point they would begin a new tour. By January of that year however, the band still had not decided on a title for the album. The list of names being considered included Pow Wow and Down to Earth. At a dinner one night, writer Douglas Adams, spurred on by the promise of a payment to his favourite charity, the Environmental Investigation Agency, suggested „the division bell” (used in the lyrics for „High Hopes”), and the name stuck.

<<<Aby uniknąć rywalizacji z innymi wydaniami albumów (jak miało to miejsce w przypadku A Momentary Lapse), Pink Floyd wyznaczył termin kwietnia 1994 roku, w którym to momencie rozpocznie nową trasę. Jednak do stycznia tego roku zespół wciąż nie zdecydował się na tytuł albumu. Lista rozpatrywanych nazw obejmowała Pow Wow i Down to Earth. Pewnej nocy, podczas kolacji, pisarz Douglas Adams, zachęcony obietnicą zapłaty na rzecz ulubionej organizacji charytatywnej, Environmental Investigation Agency, zasugerował „dzwon oddziału” (użyty w tekstach do „High Hopes”), i nazwa przylgnęła.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/The_Division_Bell

Pow-wow – termin pochodzący prawdopodobnie od algońskiego pauau – zebranie. W tradycji Indian północnoafrykańskich pow-wow to przede wszystkim zjazd plemienny lub międzyplemienny, połączony ze zbiorowymi śpiewami, tańcami, obdarowywaniem określonych, z jakiejś przyczyny wyróżnionych osób (give away) i innymi ceremoniami o charakterze świeckim.

(link)- https://pl.wikipedia.org/wiki/Pow-wow

<<<A division bell is a bell rung in or around a parliament to signal a division and thus call all members of the chamber so affected to vote in it.

<<<Dzwon podziału jest dzwon dzwoni w lub wokół parlamentu sygnalizować podział, a więc zadzwonić do wszystkich członków Izby tak dotkniętego do głosowania w nim.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/Division_bell

Biorąc wszystkie te „porozrzucane” informacje: (Pow-wow, Down to Earth, „the division bell”) w jedną całość, to w wielkim skrócie można powiedzieć, iż chodzi tu o miejsce, w którym na dany sygnał nastąpi spotkanie. To, że chodzi o spotkanie, już wcześniej wielokrotnie o tym wspominałem – będzie to uroczystość, na którą już od dawna czekają wszyscy, na różnych poziomach percepcji – tej mikro i tej makro, natomiast miejscem tego spotkania będzie wcześniejsza wersja tytułu tej płyty – „Down to Earth”.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

A Momentary Lapse of Reason – podsumowanie

1. Sings of Life – czyli dryf rzeką życia

2. Learning to Fly – czyli koniec czekania – czas na lot

3. The Dogs of War – czyli nie możesz zatrzymać tego, co się zaczęło (The Final Cut)

4. One Silp – czyli nieporozumienie

5. On the Turning Away – czyli „to po prostu sprawa czyjegoś cierpienia”

6. Yet Another Move/Round and Around – czyli But what about us?

7. A New Machine, Part 1 – czyli „byłem tu od zawsze”

8. Terminal Frost – czyli mroźne milczenie – „never again”

9. A New Machine, Part 2 – czyli „zostanę tu na zawsze”

10. Sorrow – czyli nikomu nie potrzebne „grona gniewu”

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Najnowsze komentarze

Przysłowia i sentencje

Jest coś wyższego w górze, które miesza zamiary śmiertelnych (co przeszkadza zamiarom śmiertelników).
Walerian Łukasiński
----------------------
Bo chociaż wszystko się dzieje według tego logosu zawsze, zawsze ludzie tego nie pojmują.
Heraklit
---------
Człowiek zmienia się stale i wciąż odnawia w niekończącym się ciągu, który nazywamy czasem.
Człowiek będzie musiał pojąć czas
i opanować go. Albowiem czas jest nasieniem wszechświata.
Mahabharata
---------------
Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.
Albert Einstein
----------------

Jak ten czas leci!

Listopad 2018
P W Ś C P S N
« Kwi    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Visits

Weather condition