Get Adobe Flash player

The Endless River – okładka płyty

Wszystko ma swój początek i koniec. Także i ta muzyczna podróż z tą do tej pory oficjalnie znaną, a mam nadzieję, że już teraz bardziej symbolicznie rozumianą, dyskografią zespołu Pink Floyd, dobiega końca. Cała ich działalność, a także ich bliźniaczo-lustrzanego odpowiednika – Led Zeppelin, ukierunkowana była na opowiedzenie historii dwojga całkiem realnych postaci, których bardzo podobne, (ale mimo wszystko „dipolarne”) życiorysy, po okresie „spoczynku po ciemnej stronie księżyca”, miały przyjemność ponownie się spotkać. Kwestia owego ponownego spotkania na poziomie czysto ludzkich relacji, miała być relatywnym przykładem takiego samego, ale już bardziej „niematerialnego”, spotkania dwu „bytów”: tego, który był, z tym, który jest – mam na myśli oczywiście wszystko to co składa się na pojęcie cykliczności wszechświata.

<<<Longtime Floyd collaborator Storm Thorgerson provided the album artwork. He erected two large metal heads, each the height of a double-decker bus, in a field near Ely. The sculptures were positioned close together, and photographed in profile, to give the illusion that not only were they either facing or talking to each other, they also presented the viewer with a third face.

<<<Wieloletni współpracownik Floyda, Storm Thorgerson, przygotował okładkę albumu. Na polu niedalek Ely wzniósł dwie duże metalowe głowy, każda o wysokości pietrowego autobusu. Rzeźby zostały umieszczone blisko siebie i sfotografowane w profilu, aby dać złudzenie, że nie tylko stoją naprzeciw siebie, czy też rozmawiają ze sobą, ale także prezentują widzowi trzecią twarz.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/The_Division_Bell

Twórcą projektu graficznego okładki do kolejnej płyty zespołu Pink Floyd jest Storm Thorgerson i z tego chociażby powodu należało by oczekiwać drugiego symbolicznego znaczenia. Mnogość treści jaką można wysublimować z tych arcydzieł szaradziarskiego geniuszu znalazła swoje ujście także i w przypadku tej płyty. Jak nietrudno zauważyć na okładce płyty dominującym motywem są dwie naprzeciw siebie ustawione głowy. Tym co nadaje temu graficznemu projektowi dodatkowego znaczenia jest fakt, iż swoim kształtem komponują się one w figurę ludzkiej głowy widzianej z przodu. Ma to stworzyć złudzenie, iż widzimy trzecią twarz. Jest to zabieg zmierzony, który symbolizować ma obecność niewidzialnej i czuwającej nad nami „opatrzności”. Więcej na ten temat przy okazji dekodowania ostatniego utworu tej płyty.

<<<To avoid competing against other album releases (as had happened with A Momentary Lapse) Pink Floyd set a deadline of April 1994, at which point they would begin a new tour. By January of that year however, the band still had not decided on a title for the album. The list of names being considered included Pow Wow and Down to Earth. At a dinner one night, writer Douglas Adams, spurred on by the promise of a payment to his favourite charity, the Environmental Investigation Agency, suggested „the division bell” (used in the lyrics for „High Hopes”), and the name stuck.

<<<Aby uniknąć rywalizacji z innymi wydaniami albumów (jak miało to miejsce w przypadku A Momentary Lapse), Pink Floyd wyznaczył termin kwietnia 1994 roku, w którym to momencie rozpocznie nową trasę. Jednak do stycznia tego roku zespół wciąż nie zdecydował się na tytuł albumu. Lista rozpatrywanych nazw obejmowała Pow Wow i Down to Earth. Pewnej nocy, podczas kolacji, pisarz Douglas Adams, zachęcony obietnicą zapłaty na rzecz ulubionej organizacji charytatywnej, Environmental Investigation Agency, zasugerował „dzwon oddziału” (użyty w tekstach do „High Hopes”), i nazwa przylgnęła.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/The_Division_Bell

Pow-wow – termin pochodzący prawdopodobnie od algońskiego pauau – zebranie. W tradycji Indian północnoafrykańskich pow-wow to przede wszystkim zjazd plemienny lub międzyplemienny, połączony ze zbiorowymi śpiewami, tańcami, obdarowywaniem określonych, z jakiejś przyczyny wyróżnionych osób (give away) i innymi ceremoniami o charakterze świeckim.

(link)- https://pl.wikipedia.org/wiki/Pow-wow

<<<A division bell is a bell rung in or around a parliament to signal a division and thus call all members of the chamber so affected to vote in it.

<<<Dzwon podziału jest dzwon dzwoni w lub wokół parlamentu sygnalizować podział, a więc zadzwonić do wszystkich członków Izby tak dotkniętego do głosowania w nim.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/Division_bell

Biorąc wszystkie te „porozrzucane” informacje: (Pow-wow, Down to Earth, „the division bell”) w jedną całość, to w wielkim skrócie można powiedzieć, iż chodzi tu o miejsce, w którym na dany sygnał nastąpi spotkanie. To, że chodzi o spotkanie, już wcześniej wielokrotnie o tym wspominałem – będzie to uroczystość, na którą już od dawna czekają wszyscy, na różnych poziomach percepcji – tej mikro i tej makro, natomiast miejscem tego spotkania będzie wcześniejsza wersja tytułu tej płyty – „Down to Earth”.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

The Division Bell – podsumowanie

1. Cluster One – czyli wszyscy z jednym, jeden z wszystkimi

2. What Do You Want from Me – czyli czas na zadanie sobie pytania

3. Poles Apart – czyli czas na danie sobie odpowiedzi

4. Marnooned – czyli sam sobie sterem

5. A Great Day For Fredom – czyli „wszystko prócz gorzkiego wspomnienia odeszło”

6. Wearing the Inside Out – czyli powrót do przytomności

7. Take it back – czyli Tak, czy nie?

8. Coming Back to Life – czyli pora zapomnieć co było złe

9. Keep Talking – czyli porozumienie

10. Lost for Words – czyli ograniczoność materii

11. High Hopes – czyli wszystko ma swój koniec

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

High Hopes – czyli wszystko ma swój koniec

11. High Hopes

Beyond the horizon of the place we lived when we were young 
In a world of magnets and miracles 
Our thoughts strayed constantly and without boundary 
The ringing of the division bell had begun 

Along the Long Road and on down the Causeway 
Do they still meet there by the Cut 

There was a ragged band that followed in our footsteps 
Running before times took our dreams away 
Leaving the myriad small creatures trying to tie us to the ground 
To a life consumed by slow decay 

The grass was greener 
The light was brighter 
With friends surrounded 
The nights of wonder 

Looking beyond the embers of bridges glowing behind us 
To a glimpse of how green it was on the other side 
Steps taken forwards but sleepwalking back again 
Dragged by the force of some inner tide 

At a higher altitude with flag unfurled 
We reached the dizzy heights of that dreamed of world 

Encumbered forever by desire and ambition 
There’s a hunger still unsatisfied 
Our weary eyes still stray to the horizon 
Though down this road we’ve been so many times 

The grass was greener 
The light was brighter 
The taste was sweeter 
The nights of wonder 
With friends surrounded 
The dawn mist glowing 
The water flowing 
The endless river 

Forever and ever

High Hopes

Za linią horyzontu miejsca, gdzie żyliśmy gdy byliśmy młodzi,
W świecie magnesów i cudów.
Nasze myśli błądziły stale i bez granic,
Oto przebrzmiał Dzwon Podziału.

Wzdłuż Długiej Drogi i dalej nabrzeżem,
Czy oni wciąż się tam spotykają?

Istniała banda obdartusów, która podążała z naszymi krokami,
Gnaliśmy, nim czas odebrał nam nasze marzenia,
Zostawiając miriady stworzeń, próbujących przywiązać nas do ziemi,
Do życia trawionego powolnym rozkładem.

Trawa była bardziej zielona,
Światło było jaśniejsze,
Otoczeni przyjaciółmi,
W pełne cudów noce.

Patrząc wstecz na żar płonących za nami mostów,
Na przelotnie wspomnienie, jak zielono było tam po drugiej stronie,
Kroczymy naprzód, lecz lunatykujemy wstecz,
Ciągnięci mocą wewnętrznego pływu.

Na większej wysokości, z rozpostartą flagą,
Osiągnęliśmy zawrotne szczyty, o jakich marzył świat.

Obarczeni na wieki pragnieniami i ambicją,
Wciąż jest niezaspokojony głód.
Nasze znużone oczy wciąż błądzą po horyzoncie,
Mimo, że jest to droga, którą już tyle razy szliśmy.

Trawa była bardziej zielona,
Światło było jaśniejsze,
Smak był słodszy,
Noce zastanowień
Otoczeni przyjaciółmi,
Mgła świtu błyszczała,
Woda płynęła
Niekończącą się rzeką.

Na zawsze/Bez końca

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,high_hopes.html

Każde życie, chociażby najdłuższe, będzie mieć swój kres. Dzwony „podziału” z końcowej części utworu, każdemu w jego czasie, ostatecznie i nieodwołalnie, zadzwonią. Komu będą bić owe dzwony „podziału”, będą bić je Tobie.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Lost for Words – czyli ograniczoność materii

10. Lost for Words

I was spending my time in the doldrums
I was caught in a cauldron of hate
I felt persecuted and paralysed
I thought that everything else would just wait

While you are wasting your time on your enemies
Engulfed in a fever of spite
Beyond your tunnel vision reality fades
Like shadows into the night

To martyr yourself to caution
Is not going to help at all
Because there’ll be no safety in numbers
When the Right One walks out of the door

Can you see your days blighted by darkness?
Is it true you beat your fists on the floor?
Stuck in a word of isolation
While the ivy grows over the door

So I open my door to my enemies
And I ask could we wipe the slate clean
But they tell me to please go fuck myself
You know you just can’t win

Lost for Words

Spędzałem czas w depresji
Złapany w kocioł nienawiści
Czułem się prześladowany i sparaliżowany
Myślałem że wszystko inne po prostu poczeka

Kiedy tracisz swój czas na nieprzyjaciół
Owładnięty gorączką złości
Poza twoim wąskim spojrzeniem realność zanika
Jak cienie odchodzące w noc

Męczarnia ostrożności
Z pewnością nie pomoże
Ponieważ statystyka nie ma znaczenia
Kiedy ta jedyna zamyka za sobą drzwi

Czy widzisz jak ciemność niweczy twoje życie
Czy to prawda ze walisz pięściami w ziemię
Ugrzęzłeś w odizolowanym świecie
Gdy pędy bluszczu zarastają drzwi

Więc otwieram drzwi dla swoich wrogów
I pytam czy możemy zacząć od nowa
A oni mówią abym łaskawie się odpieprzył
Wiesz że po prostu nie możesz wygrać

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,lost_for_words.html

Życie każdej „materii” ma swoje prawa, ale też i obowiązki. Prawem ciała są instynkty, emocje, wrażenia, doznania, ale jego obowiązki są już niestety bardzo „niewdzięczne” i pozbawione tych „uciech”, w miejsce których wkraczają smutki, zgryzoty, i niedoskonałości i kruchości. Cóż ciało jak każda materia ma swoje ograniczenia, których nikt, ani nic nie pokona.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Keep Talking – czyli porozumienie

9. Keep Talking

~For millions of years mankind lived just like animals. 
Then something happened, which unleashed the powers of our imagination… 
We learned to talk.~ 

There’s a silence surrounding me.
I can’t seem to think straight…
I’ll sit in the corner,
no one can bother me…
I think I should speak now. 
***Why won’t you talk to me?*** 
I can’t seem to speak now. 
***You never talk to me…*** 
My words won’t come out right… 
***What are you thinking?*** 
I feel like I’m drowning. 
***What are you feeling…?***
I’m feeling weak now. 
***Why won’t you talk to me…?*** 
But I can’t show my weakness. 
***You never talk to me…*** 
I sometimes wonder… 
***What are you thinking…?*** 
Where do we go from here…? 
***What are you feeling…?*** 

~It doesn’t have to be like this. 
All we need to do is make sure we keep talking.~ 

***Why won’t you talk to me?*** 
I feel like I’m drowning… 
***You never talk to me.*** 
You know… I can’t breathe now… 
***What are you thinking…?*** 
We’re going nowhere. 
***What are you feeling…?*** 
We’re going nowhere… 
***Why won’t you talk to me? 
You never talk to me… 
What are you thinking? 
Where do we go from here…?*** 

~It doesn’t have to be like this… 
All we need to do is make sure we keep talking…~

Keep Talking

~Przez miliony lat człowiek żył jak zwierzę. 
Nagle stało się coś, co uwolniło siłę naszej wyobraźni… 
Nauczyliśmy się mówić.~ 

Otacza mnie cisza. 
Wydaje mi się, że nie myślę jasno… 
Usiądę w kącie,
nikt nie jest w stanie mi przeszkodzić… 
Myślę, że powinienem teraz mówić. 
***Dlaczego ze mną nie porozmawiasz?*** 
Zdaje się, że teraz nie potrafię rozmawiać. 
***Nigdy ze mną nie rozmawiasz…*** 
Moje słowa nie ułożą się właściwie… 
***O czym myślisz?*** 
Czuję jakbym tonął. 
***Co czujesz…?***
Czuję się słaby. 
***Dlaczego ze mną nie porozmawiasz…?*** 
Ale nie mogę pokazać swojej słabości. 
***Nigdy do mnie nie mówisz…*** 
Czasem się zastanawiam…
***O czym myślisz…?*** 
Dokąd zmierzamy…? 
***Co czujesz…?*** 

~To nie musi tak wyglądać. 
Wszystko, co musimy zrobić, to upewnić się, że wciąż rozmawiamy.~ 

***Dlaczego ze mną nie porozmawiasz?*** 
Czuję jakbym tonął… 
***Nigdy ze mną nie rozmawiasz.*** 
Wiesz…. Nie mogę oddychać… 
***O czym myślisz…?*** 
Zmierzamy donikąd. 
***Co czujesz…?*** 
Zmierzamy donikąd… 
***Dlaczego ze mną nie porozmawiasz? 
Nigdy ze mną nie rozmawiasz… 
O czym myślisz? 
Co przez to osiągniemy…?*** 

~To nie musi tak wyglądać… 
Jedyne, co musimy zrobić, to upewnić się, że nadal rozmawiamy…~

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,keep_talking.html

Porozumienie jest ważniejsze od nieporozumień, ale by tak było potrzebna jest rozmowa.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Coming Back to Life – czyli pora zapomnieć co było złe

8. Coming Back to Life

Where were you when I was burned and broken
While the days slipped by from my window watching
Where were you when I was hurt and I was helpless
Because the things you say and the things you do surround me
While you were hanging yourself on someone else’s words
Dying to believe in what you heard
I was staring straight into the shining sun

Lost in thought and lost in time
While the seeds of life and the seeds of change were planted
Outside the rain fell dark and slow
While I pondered on this dangerous but irresistible pastime

I took a heavenly ride through our silence
I knew the moment had arrived
For killing the past and coming back to life

I took a heavenly ride through our silence
I knew the waiting had begun
And headed straight . . . into the shining sun

Coming Back to Life

Gdzie byłaś gdy byłem wypalony i załamany
Gdy obserwowałem zza okna mijające kolejno dni
Gdzie byłaś gdy byłem zraniony, osamotniony
Bo otaczają mnie wciąż rzeczy, które zrobiłaś i powiedziałaś
Podczas gdy Ty zawierzałaś swe życie cudzym słowom
Śmiertelnie pragnąc by wierzyć w ich treść
Ja wpatrywałem się wprost w oślepiające słońce

Zagubiony w myślach, zagubiony w czasie
Gdy ziarna życia i ziarna zmian zostały już zasiane
Na zewnątrz deszcz, padał ciemny i powolny
Gdy ja oddawałem się tej niebezpiecznej, lecz nieodpartej rozrywce (wpatrywania się w słońce – przyp. tłum.)

Odbyłem boską podróż poprzez naszą wspólną ciszę
Wiedziałem, że nadszedł ten moment
By zabić przeszłość i powrócić do życia

Odbyłem boską podróż poprzez naszą wspólną ciszę
Wiedziałem, że rozpoczął się czas oczekiwania
I skierowałem się prosto… w kierunku oślepiającego słońca

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,coming_back_to_life.html

Wszystko dobre co dobrze się kończy. Czas na powrót do życia. Pora zapomnieć co było złe, a pamiętać co jest dobre.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Take it back – czyli Tak, czy nie?

7. Take it back

Her love rains down on me easy as the breeze
I listen to her breathing it sounds like the waves on the sea
I was thinking all about her, burning with rage and desire
We were spinning into darkness; the earth was on fire

She could take it back, she might take it back someday

So I spy on her, I lie to her, I make promises I cannot keep
Then I hear her laughter rising, rising from the deep
And I make her prove her love for me, I take all that I can take
And I push her to the limit to see if she will break

She might take it back, she could take it back some day

Now I have seen the warnings, screaming from all sides
It’s easy to ignore them and G-d knows I’ve tried
All this temptation, it turned my faith to lies
Until I couldn’t see the danger or hear the rising tide

She can take it back, she will take it back some day
She can take it back, she will take it back some day
She can take it back, she will take it back some day

Take it back

Jej miłość spływa na mnie lekko jak wietrzyk
Słucham jej oddechu, przypomina fale na morzu
Rozmyślałem tylko o niej
Płonąc wściekłością i pożądaniem
Zataczaliśmy kręgi w ciemności
Ziemia stała w ogniu

Ona mogłaby się wycofać, Ona mogłaby to zabrać pewnego dnia

Więc śledzę ją, okłamuję
Składam obietnice, których nie mogę dotrzymać
Potem słyszę jej śmiech podnoszący się
Podnoszący się z głębi
I zmuszam ją do udowadniania mi swej miłości
Biorę wszystko, co mogę wziąć
I popycham ją do granicy wytrzymałości
By zobaczyć, czy się złamie

Ona mogłaby się wycofać, Ona mogłaby to zabrać pewnego dnia

Teraz zauważyłem ostrzeżenia
Krzyczące ze wszystkich stron
Łatwo je zlekceważyć
I Bóg mi świadkiem, próbowałem
Cała ta pokusa obróciła moją wiarę w kłamstwa
Dopóki nie zobaczyłem niebezpieczeństwa
Nie usłyszałem podnoszącej się fali

Ona może się wycofać, Ona to zabierze pewnego dnia
Ona może się wycofać, Ona to zabierze pewnego dnia
Ona może się wycofać, Ona to zabierze pewnego dnia

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,take_it_back.html

Niepewność czy będzie czas to zabawy grupy ludzi tworzących krąg, czy będzie to czas róż. Tak czy nie?

<<<The lyrics include a common British reading of the nursery rhyme, Ring a Ring o’Roses, during its instrumental section.

<<<Tekst zawiera popularne brytyjskie czytanie rymowanek „Ring a Ring o’Roses, w sekcji instrumentalnej.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/Take_It_Back

<<<It is unknown what the earliest version of the rhyme was or when it began. Many incarnations of the game have a group of children form a ring, dance in a circle around a person, and stoop or curtsy with the final line. The slowest child to do so is faced with a penalty or becomes the „rosie” (literally: rose tree) from the Frenchrosier) and takes their place in the center of the ring.

<<<Nie wiadomo, jaka była najwcześniejsza wersja rymu ani kiedy się zaczęła. Wiele inkarnacji w grze ma grupę dzieci tworzących pierścień, tańczących w kręgu wokół osoby i pochylonych lub ukośnych z końcową linią. Najwolniejsze dziecko, które to zrobi, staje w obliczu kary lub staje się „Rosie” (dosłownie: drzewo różane) z francuskiego różańca) i zajmuje swoje miejsce w centrum ringu.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/Ring_a_Ring_o%27_Roses

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Wearing the Inside Out – czyli powrót do przytomności

6. Wearing the Inside Out

From morning to night I stayed out of sight
Didn’t recognize I’d become
No more than alive I’d barely survive
In a word . . . overrun

Won’t hear a sound (He’s curled into the corner)
From my mouth (But still the screen is flickering)
I’ve spent too long (With an endless stream of garbage to)
On the inside out (. . . curse the place)
My skin is cold (In a sea of random images)
To the human touch (The self-destructing animal)
This bleeding heart’s (Waiting for the waves… to break)
Not beating much

I murmured a vow of silence and now
I don’t even hear when I think aloud
Extinguished by light I turn on the night
Wear its darkness with an empty smile

I’m creeping back to life
My nervous system all awry
I’m wearing the inside out

Look at him now
He’s paler somehow
But he’s coming round
He’s starting to choke
It’s been so long since he spoke
Well he can have the words right from my mouth

And with these words I can see
Clear through the clouds that covered me
Just give it time then speak my name
Now we can hear ourselves again
I’m holding out (He’s standing on the threshold)
For the day (Caught in fiery anger)
When all the clouds (And hurled into the furnace)
Have blown away (he will. . . curse the place)
I’m with you now (He’s torn in all directions)
Can speak your name (And stil the screen is flickering)
Now we can hear (Waiting for the flames to break)
Ourselves again

Wearing the Inside Out

Ubierając się na lewą stronę
(Uzewnętrzniając swe wnętrze)

Od rana do nocy byłem
Poza ludzkim wzrokiem
Nie poznając, kim się stawałem
Nie więcej niż żywy, ledwo przetrwałem
Słowem… przekroczyłem granice

Nie usłyszysz dźwięku
Z moich ust
Pozostawałem zbyt długo
Wywrócony na lewą stronę
Moja skóra jest zimna
W ludzkim dotyku
To krwawiące serce
Nie bije zbyt mocno

Ślubowałem półgłosem milczenie i teraz
Nawet nie słyszę, jak głośno myślę
Przyćmiony przez światło
Które zapaliłem nocą
Noszę jej ciemność
Z pustym uśmiechem

Wkradam się z powrotem w życie
Mój układ nerwowy całkiem na opak
Ubieram się na lewą stronę

Spójrz teraz na niego
Jest jakiś bledszy
Ale powraca do przytomności
Zaczyna się dławić
Od tak dawna nic nie mówił
A teraz może mieć słowa prosto z mych ust

I z tymi słowami widzę
Jasno przez pokrywające mnie chmury
Potrzebujesz po prostu czasu
Potem wypowiedz moje imię
Teraz możemy usłyszeć się ponownie

Doczekałem dnia
Kiedy wszystkie chmury
Rozpłynęły się
Jestem teraz z tobą
Mogę wymawiać twoje imię
Teraz możemy usłyszeć się
Ponownie

On siedzi skulony w kącie
Ale tęcza wciąż migocze
Z potokiem śmieci bez końca, by
… rzucić klątwę na to miejsce
W morzu wyrywkowych obrazów
Samounicestwiające się zwierzę
W oczekiwaniu na fale zagłady

On stoi na progu
Usidlony w ognistej złości
I strącony do piekła
… przeklnie to miejsce
Targany na wszystkie strony
A tęcza wciąż migocze
Czekając na niszczące płomienie

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,wearing_the_inside_out.html

Wszystko co złe odejdzie, zostanie to co było najważniejsze, ukryte na serca dnie.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

A Great Day For Fredom – czyli „ wszystko prócz gorzkiego wspomnienia odeszło”

5. A Great Day For Fredom

On the day the wall came down
They threw the locks onto the ground
And with glasses high we raised a cry for freedom had arrived
On the day the wall came down
The Ship of Fools had finally run aground
Promises lit up the night like paper doves in flight
I dreamed you had left my side
No warmth, not even pride remained
And even though you needed me
It was clear that I could not do a thing for you
Now life devalues day by day
As friends and neighbours turn away
And there’s a change that, even with regret, cannot be undone
Now frontiers shift like desert sands
While nations wash their bloodied hands
Of loyalty, of history, in shades of gray
I woke to the sound of drums
The music played, the morning sun streamed in
I turned and I looked at you
And all but the bitted residue slipped away . . . slipped away

A Great Day For Fredom

W dniu, w którym runął mur,
Okowy rzucono na ziemię
I z kieliszkami wzniesionymi w toascie,
Zakrzyknęliśmy na powitanie wolności.
W dniu, w którym runeła sciana,
Statek Głupców w końcu osiadł na mieliznie,
Obietnice rozjasniły noc,
Jak papierowe gołabki na wietrze.
Śniłem, że ode mnie odeszłaś.
Ani ciepło, ani nawet duma nie pozostała,
I mimo, że mnie potrzebowałaś,
Było jasne, że nic dla ciebie nie mogę zrobić,
Teraz życie traci wartość dzień po dniu,
Gdy przyjaciele i sąsiedzi sie odwracaja
I dokonuje sie zmiana, która mimo żalu
Jest nieodwracalna.
Teraz granice przesuwają się jak piaski pustyni,
Gdy narody umywają swoje splamione krwią ręce
Lojalnosci i historii w odcieniach szarosci.
Obudziłem sie na głos bebnów
Grała muzyka, wslizgneło sie poranne słonce
Obróciłem sie i spojrzałem na ciebie
I wszystko prócz gorzkiego wspomnienia odeszło
Odeszło

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,a_great_day_for_freedom.html

Z tekstu utworu wynika, że czas nieporozumień bezpowrotnie się skończy. Będzie to raczej radosny moment.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Marnooned – czyli sam sobie sterem

4. Marnooned

Utwór instrumentalny. Zadanie o jakim mowa w utworze Achilles Last Stand zespołu Led Zeppelin zostało wykonane. „Kajdany zobowiązań (głównej postaci tej męskiej dyskografii) spadły na ziemię, rozbite na kawałki” i jego los od tej pory pozostawiony będzie już „samemu sobie”.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Poles Apart – czyli czas na danie sobie odpowiedzi

3. Poles Apart

Did you know . . . it was all going to go so wrong for you
And did you see it was all going to be so right for me
Why did we tell you then
You were always the golden boy then
And that you’d never lose that light in your eyes

Hey you . . . did you ever realise what you’d become
And did you see that it wasn’t only me you were running from
Did you know all the time but it never bothered you anyway
Leading the blind while I stared out the steel in your eyes

The rain fell slow, down on all the roofs of uncertainty
I thought of you and the years and all the sadness fell away from me
And did you know . . .
I never thought that you’d lose that light in your eyes

Poles Apart

Czy wiedziałeś… że wszystko pójdzie dla ciebie tak źle?
I czy widziałeś, że wszystko pójdzie idealnie po mojej myśli?
Dlaczego mówiliśmy ci wtedy
Że zawsze byłeś złotym chłopaczkiem
I nigdy nie stracisz tego światła w twoich oczach?

Hej, ty… czy kiedykolwiek zdałeś sobie sprawę z tego, czym się stałeś?
I czy widziałeś, że nie uciekasz tylko przede mną?
Czy wiedziałeś to cały czas, ale i tak cię to nie obchodziło,
Prowadząc ślepców, podczas gdy wpatrywałem się w stal w twoich oczach?

Deszcz padał powoli na wszystkie dachy niepewności,
Myślałem o tobie i wszystkie te lata i smutek odeszły ode mnie
I czy wiedziałeś…
Nigdy nie pomyślałbym, że stracisz to światło w twoich oczach

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,poles_apart.html

Powrót do kwestii związanych z ponownym spotkaniem naprzeciwległych biegunów makro z mikro. Pytania – czy wiedziałeś, pozostawiam bez odpowiedzi.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

What Do You Want from Me – czyli czas na zadania sobie pytania.

2. What Do You Want from Me

As you look around this room tonight
Settle in your seat and dim the lights
Do you want my blood, do you want my tears
What do you want
What do you want from me

Should I sing until I can’t sing any more
Play these strings until my fingers are raw
You’re so hard to please
What do you want from me

Do you think I know something you don’t know
What do you want from me
If I don’t promise you the answers would you go
What do you want from me
Should I stand out in the rain
Do you want me to make a daisy chain for you
I’m not the one you need
What do you want from me

You can have anything you want
You can drift, you can dream, even walk on water
Anything you want
You can own everything you see
Sell your soul for complete control
Is that really what you need
You can lose yourself this night
See inside there is nothing to hide
Turn and face the light

What do you want from me

What Do You Want from Me

Kiedy rozglądasz się tej nocy po pokoju,
Zasiadasz w fotelu i przyciemniasz światła,
Czy chcesz mojej krwi, czy chcesz moich łez,
Czego chcesz,
Czego ode mnie chcesz?

Czy powinienem śpiewać aż stracę głos,
Grać na tych strunach aż zedrę sobie skórę z palców,
Tak ciężko cię zadowolić
Czego ode mnie chcesz?

Czy sądzisz, że wiem coś czego ty nie wiesz?
Czego ode mnie chcesz?
Jeśli nie obiecam ci odpowiedzi, czy odejdziesz?
Czego ode mnie chcesz?
Czy powinienem stać na zewnątrz w deszczu,
Czy chcesz, żebym splótł ci wianuszek ze stokrotek?
Nie jestem tym, którego potrzebujesz,
Czego ode mnie chcesz?

Możesz mieć wszystko, czego zapragniesz,
Możesz dryfować, możesz śnić, nawet chodzić po wodzie,
Wszystko, o czym tylko zamarzysz
Możesz posiadać wszystko, czego zapragniesz,
Sprzedać swoją duszę dla całkowitej kontroli,
Czy to naprawdę to, czego chcesz?
Możesz zatracić się tej nocy,
Spojrzeć wewnątrz, nie ma tam nic do ukrycia,
Odwróć się i staw czoła światłu

Czego ode mnie chcesz?

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,what_do_you_want_from_me.html

Tak jak w przypadku utworów zamieszczonych na poprzedniej płycie tak i teraz jeden wątek, ten bardziej uniwersalny, przeplatać się będzie z wątkiem jak najbardziej osobistym. Po okresie doskwierającego milczenia przyjdzie czas na zadanie sobie pytania.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Cluster One – czyli wszyscy z jednym, jeden z wszystkimi

14. The Division Bell

1. Cluster One

Utwór instrumentalny, bez poznania tego co na temat okładki płyty udało mi się ustalić, niezwykle trudno cokolwiek powiedzieć. Dla każdego przeciętnego słuchacza jest to z pewnością jeszcze jedna, bardziej lub mniej przyjemna muzyczka do posłuchania, którą pamięta tak długo jak trwa jej wykonanie. Ciekawy tytuł, oryginalny początek utworu – i nic więcej. I taki właśnie jest przeciętny odbiór, przeciętnego słuchacza tego zespołu, ale dla każdego kto dotarł do tego miejsca, po przeczytaniu wszystkiego co wcześniej napisałem, taki sposób myślenia o twórczości Floydów nie jest już z pewnością tak beznadziejny.

Cluster One można różnie tłumaczyć, jeszcze różniej interpretować, ale jak dla mnie jego przesłanie jest jednoznaczne, a zawiera się w stwierdzeniu, które na łamach tego bloga wielokrotnie już powtarzałem. Chodzi tu oczywiście o całość zagadnienia związanego z cyklicznością powstawania wszechświata, w które wplecione zostało cyklicznie „pojawiające się” życie. Grono, gromada, kiść, zbiega się w jednym punkcie. Zgodnie z tym co kodują płyty zespołu Pink Floyd: Dark Side of the Moon, a także Wish You Were Here, w końcu kiedyś nastąpić musi The Final Cut. I te właśnie finałowe cięcie – finałowe spotkanie, tych co już są po „tamtej stronie księżyca” i czekają na sposobny moment, z pewnością kiedyś nastąpi. Symbolicznym sygnałem takiego finałowego „powrotnego” spotkania jest efekt dźwiękowy z początku utworu.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

The Division Bell – okładka płyty

Wszystko ma swój początek i koniec. Także i ta muzyczna podróż z tą do tej pory oficjalnie znaną, a mam nadzieję, że już teraz bardziej symbolicznie rozumianą, dyskografią zespołu Pink Floyd, dobiega końca. Cała ich działalność, a także ich bliźniaczo-lustrzanego odpowiednika – Led Zeppelin, ukierunkowana była na opowiedzenie historii dwojga całkiem realnych postaci, których bardzo podobne, (ale mimo wszystko „dipolarne”) życiorysy, po okresie „spoczynku po ciemnej stronie księżyca”, miały przyjemność ponownie się spotkać. Kwestia owego ponownego spotkania na poziomie czysto ludzkich relacji, miała być relatywnym przykładem takiego samego, ale już bardziej „niematerialnego”, spotkania dwu „bytów”: tego, który był, z tym, który jest – mam na myśli oczywiście wszystko to co składa się na pojęcie cykliczności wszechświata.

<<<Longtime Floyd collaborator Storm Thorgerson provided the album artwork. He erected two large metal heads, each the height of a double-decker bus, in a field near Ely. The sculptures were positioned close together, and photographed in profile, to give the illusion that not only were they either facing or talking to each other, they also presented the viewer with a third face.

<<<Wieloletni współpracownik Floyda, Storm Thorgerson, przygotował okładkę albumu. Na polu niedaleko Ely wzniósł dwie duże metalowe głowy, każda o wysokości piętrowego autobusu. Rzeźby zostały umieszczone blisko siebie i sfotografowane w profilu, aby dać złudzenie, że nie tylko stoją naprzeciw siebie, czy też rozmawiają ze sobą, ale także prezentują widzowi trzecią twarz.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/The_Division_Bell

Twórcą projektu graficznego okładki do kolejnej płyty zespołu Pink Floyd jest Storm Thorgerson i z tego chociażby powodu należało by oczekiwać drugiego symbolicznego znaczenia. Mnogość treści jaką można wysublimować z tych arcydzieł szaradziarskiego geniuszu znalazła swoje ujście także i w przypadku tej płyty. Jak nietrudno zauważyć na okładce płyty dominującym motywem są dwie naprzeciw siebie ustawione głowy. Tym co nadaje temu graficznemu projektowi dodatkowego znaczenia jest fakt, iż swoim kształtem komponują się one w figurę ludzkiej głowy widzianej z przodu. Ma to stworzyć złudzenie, iż widzimy trzecią twarz. Jest to zabieg zmierzony, który symbolizować ma obecność niewidzialnej i czuwającej nad nami „opatrzności”. Więcej na ten temat przy okazji dekodowania ostatniego utworu tej płyty.

<<<To avoid competing against other album releases (as had happened with A Momentary Lapse) Pink Floyd set a deadline of April 1994, at which point they would begin a new tour. By January of that year however, the band still had not decided on a title for the album. The list of names being considered included Pow Wow and Down to Earth. At a dinner one night, writer Douglas Adams, spurred on by the promise of a payment to his favourite charity, the Environmental Investigation Agency, suggested „the division bell” (used in the lyrics for „High Hopes”), and the name stuck.

<<<Aby uniknąć rywalizacji z innymi wydaniami albumów (jak miało to miejsce w przypadku A Momentary Lapse), Pink Floyd wyznaczył termin kwietnia 1994 roku, w którym to momencie rozpocznie nową trasę. Jednak do stycznia tego roku zespół wciąż nie zdecydował się na tytuł albumu. Lista rozpatrywanych nazw obejmowała Pow Wow i Down to Earth. Pewnej nocy, podczas kolacji, pisarz Douglas Adams, zachęcony obietnicą zapłaty na rzecz ulubionej organizacji charytatywnej, Environmental Investigation Agency, zasugerował „dzwon oddziału” (użyty w tekstach do „High Hopes”), i nazwa przylgnęła.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/The_Division_Bell

Pow-wow – termin pochodzący prawdopodobnie od algońskiego pauau – zebranie. W tradycji Indian północnoafrykańskich pow-wow to przede wszystkim zjazd plemienny lub międzyplemienny, połączony ze zbiorowymi śpiewami, tańcami, obdarowywaniem określonych, z jakiejś przyczyny wyróżnionych osób (give away) i innymi ceremoniami o charakterze świeckim.

(link)- https://pl.wikipedia.org/wiki/Pow-wow

<<<A division bell is a bell rung in or around a parliament to signal a division and thus call all members of the chamber so affected to vote in it.

<<<Dzwon podziału jest dzwon dzwoni w lub wokół parlamentu sygnalizować podział, a więc zadzwonić do wszystkich członków Izby tak dotkniętego do głosowania w nim.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/Division_bell

Biorąc wszystkie te „porozrzucane” informacje: (Pow-wow, Down to Earth, „the division bell”) w jedną całość, to w wielkim skrócie można powiedzieć, iż chodzi tu o miejsce, w którym na dany sygnał nastąpi spotkanie. To, że chodzi o spotkanie, już wcześniej wielokrotnie o tym wspominałem – będzie to uroczystość, na którą już od dawna czekają wszyscy, na różnych poziomach percepcji – tej mikro i tej makro, natomiast miejscem tego spotkania będzie wcześniejsza wersja tytułu tej płyty – „Down to Earth”.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

A Momentary Lapse of Reason – podsumowanie

1. Sings of Life – czyli dryf rzeką życia

2. Learning to Fly – czyli koniec czekania – czas na lot

3. The Dogs of War – czyli nie możesz zatrzymać tego, co się zaczęło (The Final Cut)

4. One Silp – czyli nieporozumienie

5. On the Turning Away – czyli „to po prostu sprawa czyjegoś cierpienia”

6. Yet Another Move/Round and Around – czyli But what about us?

7. A New Machine, Part 1 – czyli „byłem tu od zawsze”

8. Terminal Frost – czyli mroźne milczenie – „never again”

9. A New Machine, Part 2 – czyli „zostanę tu na zawsze”

10. Sorrow – czyli nikomu nie potrzebne „grona gniewu”

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Sorrow – czyli nikomu nie potrzebne „grona gniewu”

10. Sorrow

The sweet smell of a great sorrow lies over the land
Plumes of smoke rise and merge into the leaden sky:
A man lies and dreams of green fields and rivers,
But awakes to a morning with no reason for waking

He’s haunted by the memory of a lost paradise
In his youth or a dream, he can’t be precise
He’s chained forever to a world that’s departed
It’s not enough, it’s not enough

His blood has frozen & curdled with fright
His knees have trembled & given way in the night
His hand has weakened at the moment of truth
His step has faltered

One world, one soul
Time pass, the river rolls

And he talks to the river of lost love and dedication
And silent replies that swirl invitation
Flow dark and troubled to an oily sea
A grim intimation of what is to be

There’s an unceasing wind that blows through this night
And there’s dust in my eyes, that blinds my sight
And silence that speaks so much louder that words,
Of promises broken

Smutek

Słodki zapach wielkiego smutku zawisł nad ziemią
Pióropusze dymu wznoszą się tworząc ołowiane niebo
Człowiek leży i śni o zielonych łąkach i rzekach
Lecz budzi się rano bez powodu, by wstawać

Dręczą go wspomnienia utraconego raju
Z marzeń lub z młodości, dokładnie nie wie
Przykuty na zawsze do świata, który umarł
To jeszcze nie wszystko, to jeszcze nie wszystko

Jego krew zastygła i ścięła się ze strachu
Kolana drżą i nie chcą iść w nocy
Jego ręce osłabły, poznając prawdę
Krok stał się chwiejny

Jeden świat, jedna dusza
Czas przemija, rzeka płynie

Przemawia do rzeki o utraconej miłości i poświęceniu
Cisza odpowiada zaproszeniem wirów
Które płyną ciemne i groźne do oleistego morza
Ponury znak tego, co nadejdzie

Wiatr wiejący nieprzerwanie przez noc,
Pył w mych oczach, oślepiający spojrzenie,
Cisza mówiąca głośniej niż słowa,
O złamanych obietnicach.

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,sorrow.html

Finał „wielkiego kryzysu” – wielki smutek, którego początkiem było tak mało znaczące nieporozumienie, które zaowocowało ochłodzeniem, a następnie mrożącą krew w żyłach zimą, w stosunkach pomiędzy dwojgiem dryfujących przez życie osób. Jak sam autor tekstu utworu stwierdził, w jego napisaniu inspirował się powieścią Johna Steinbecka – Grona gniewu.

<<<The piece was written and composed by singer and guitarist David Gilmour. Gilmour has stated that although lyrics are not his strong point, the song is one of his strongest lyrical efforts, even though the opening lines were appropriated from John Steinbeck’s The Grapes of Wrath.

<<<Utwór został napisany i skomponowany przez wokalistę i gitarzystę Davida Gilmoura. Gilmour stwierdził, że chociaż teksty nie są jego mocną stroną, piosenka jest jedną z jego najmocniejszych lirycznych wysiłków, mimo że wersy zostały zawłaszczone z powieści Grona gniewu, Johna Steibecka.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/Sorrow_(Pink_Floyd_song)#cite_note-3

I takimi też niezbyt przyjemnymi „gronami” kończy się ta opowieść o parze poszukiwaczy szczęścia. Nie jest to ostatnia płyta w dyskografii zespołu Pink Floyd i cała w tym nadzieja, ale o tym przy innej okazji. I w tym też dopiero momencie – po zapoznaniu się z całym przebiegiem konfliktu, a także ze skutkami tego niepotrzebnego nikomu gniewu, zrozumiałym się stają poprzednie wersje tytułu tej płyty. Złamane obietnice dotyczą (dotyczyć będą) bardzo drażliwej kwestii, która tak bardzo poróżni obie zainteresowane sobą osoby, że w swoim apogeum spowoduje to dość opłakane skutki, ale powód, który legł u podstaw tego konfliktu, w stosunku do tych nieciekawych efektów, wynikał bardziej z konieczności niż z nieczystych pobudek. Z pewnością nie wszystko to co powyżej stwierdziłem wydaje się być do końca zrozumiałe, ale tak ma być, nie jest ku temu ani odpowiedni moment, ani miejsce.

<<<Careful consideration was given to the album’s title. The initial three contenders were Sings of Life, Of Promises Broken and Delusions of Maturity.

<<<Dokładnie rozważono tytuł albumu. Pierwszymi trzema pretendentami były Znaki Życia, Złamane Obietnice i Obłudy Dojrzałości.

(link)- https://en.wikipedia.org/wiki/A_Momentary_Lapse_of_Reason

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

A New Machine, Part 2 – czyli „zostanę tu na zawsze”

9. A New Machine, Part 2

I will always be in here
I will always look out from behind these eyes
It’s only a lifetime
It’s only a lifetime
It’s only a lifetime

A New Machine, Part 2

Zostanę tu na zawsze
Zawsze będę patrzył zza tych oczu
To trwa tylko jedno życie
To tylko jedno życie
To tylko jedno życie

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,a_new_machine_ii.html

Jeszcze raz powrót do tematyki metafizyczno-transcendentalnej. Wersy zaznaczone czerwonym kolorem podsumowują tak cel, jak i motywacje, tego wszystkiego co nas otacza a czego nie widzimy.

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Terminal Frost – czyli mroźne milczenie – „never again”

8. Terminal Frost

Ponownie wracamy do spraw damsko-męskiego „konfliktu”. Utwór instrumentalny, ale jak wynika z kontekstu, dość dobrze oddaje nastrój mrożącego krew w żyłach „chłodu”, jaki zapanował pomiędzy dryfującym wioślarzem, a kobietą z okładki płyty. Pod koniec utworu, w tle, słychać słowa „never again”?

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

A New Machine, Part 1 – czyli „byłem tu od zawsze”

7. A New Machine, Part 1

I have always been here
I have always looked out from behind the eyes
It feels like more than a lifetime
Feels like more than a lifetime
Sometimes I get tired of the waiting
Sometimes I get tired of being in here
Is this the way it has always been?
Could it ever have been different?
Do you ever get tired of the waiting?
Do you ever get tired of being in there?
Don’t worry, nobody lives forever,
Nobody lives forever

A New Machine, Part 1

Byłem tu od zawsze
Zawsze patrzyłem zza tych oczu
Nawet dłużej niż żyję
Dłużej niż żyję
Czasem męczę się oczekiwaniem
Czasem męczy mnie przebywanie tu
Czy zawsze tak było?
Czy kiedykolwiek mogło być inaczej?
Czy kiedykolwiek czułeś się zmęczony oczekiwaniem?
Czy kiedykolwiek czułeś się zmęczony przebywaniem tu?
Nie martw się, nikt nie żyje wiecznie
Nikt nie żyje wiecznie

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,a_new_machine_i.html

Kolejna zmiana tematu, a bardziej zasadnie powrót do metafizyczno-transcendentalnych zawirowań związanych z czasem przełomu. Wersy zaznaczone czerwonym kolorem mają taki właśnie jednoznacznie ontologiczny wymiar. Byłem tu od zawsze, Zawsze patrzyłem zza tych oczu, Nawet dłużej niż żyję, Dłużej niż żyję, Czasem męczę się oczekiwaniem, Czasem męczy mnie przebywanie tu, Czy zawsze tak było?

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Yet Another Move/Round and Around – czyli “…But what about us?”

6. Yet Another Move/Round and Around

One sound, one single sound
One kiss, one single kiss
A face outside the window pane
However did it come to this?
A man who ran, a child who cried
A girl who heard, a voice that lied
The sun that burned a fiery red
The vision of an empty bed
The use of force, he was so tough
She’ll soon submit, she’s had enough
The march of fate, the broken will
Someone is lying very still
He has laughed and he has cried
He has fought and he has died
He’s just the same as all the rest
He’s not the worst, he’s not the best
And still this ceaseless murmuring
The babbling that I brook
The seas of faces, eyes upraised
The empty screen, the vacant look
A man in black on a snow white horse,
A pointless life has run its course,
The red rimmed eyes, the tears still run
As he fades into the setting sun

Yet Another Move/Round and Around

Jeden dźwięk, pojedynczy dźwięk
Jeden pocałunek, pojedynczy pocałunek
Twarz za oknem
Jak to się mogło stać
Człowiek, który biegł, dziecko, które płakało
Dziewczyna, która słyszała głos, który kłamał
Słońce, które paliło czerwonym ogniem
Obraz pustego łóżka

Użycie siły, on był tak brutalny
Ona wkrótce się podda, miała już dosyć
Defilada losu, złamana wola
Ktoś leży zupełnie nieruchomo
On śmiał się i płakał
On walczył i zginął
Choć był taki sam, jak wszyscy
Nie najgorszy i nie najlepszy

Wciąż ten bezcelowy pomruk
Paplanina którą muszę znosić
Morze twarzy, wzniesione w górę oczy
Pusty ekran, tępy wzrok
Mężczyzna w czerni na śnieżnobiałym koniu
Bezsensowne życie dobiegło końca
Podkrążone i zaczerwienione oczy, z których ciągle płyną łzy
Gdy on zlewa się z zachodzącym słońcem

(link)- http://www.tekstowo.pl/piosenka,pink_floyd,yet_another_movie.html

Okres totalnej ciszy „na łączach”, czas na przemyślenia. Twarz za oknem, Jak to się mogło stać, Człowiek, który biegł, dziecko, które płakało, Dziewczyna, która słyszała głos, który kłamał, Słońce, które paliło czerwonym ogniem, Obraz pustego łóżka.

W końcowej części utworu w słychać w tle fragmenty filmu Casablanca, co n daje całemu temu konfliktowi, pomiędzy dwiema postaciami z okładki płyty, dramatycznego wymiaru. Czyżby sytuacja z filmu (Yet Another Move/Round and Around) miała się powtórzyć?

But what about us?

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Najnowsze komentarze

Przysłowia i sentencje

Jest coś wyższego w górze, które miesza zamiary śmiertelnych (co przeszkadza zamiarom śmiertelników).
Walerian Łukasiński
----------------------
Bo chociaż wszystko się dzieje według tego logosu zawsze, zawsze ludzie tego nie pojmują.
Heraklit
---------
Człowiek zmienia się stale i wciąż odnawia w niekończącym się ciągu, który nazywamy czasem.
Człowiek będzie musiał pojąć czas
i opanować go. Albowiem czas jest nasieniem wszechświata.
Mahabharata
---------------
Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.
Albert Einstein
----------------

Jak ten czas leci!

Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Visits

Weather condition